Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kim jest mężczyzna Sablewskiej?

Maja Sablewska nie jest kobietą, która łatwo zdradza swoje największe tajemnice i sekrety.

Nie mając ujawnionych żadnych większych talentów artystycznych, w krótkim czasie Maja Sablewska (30 l.) stała się jedną z bardziej znanych polskich celebrytek.

Reklama

- Przeszła zaskakującą drogę od niani u Natalii Kukulskiej (35 l.) do menedżerki największych gwiazd naszej estrady: Dody (27 l.) i Edyty Górniak (38 l.) - pisze o niej zgodnie prasa. Teraz Maja Sablewska jest jedną z jurorek programu "X-Factor" w telewizji TVN.

Dużo pytań, a mało na nie odpowiedzi

O jej życiu prywatnym wiadomo tyle, ile chce sama powiedzieć. Chętnie mówi o swej drodze z rodzinnego Sosnowca do Warszawy, gdzie wiedziona impulsem i zaproszeniem od Natalii Kukulskiej, która wyczuła w niej odpowiednią kandydatkę na nianię swego dziecka, znalazła szansę dla siebie.

W stolicy weszła na drogę, która doprowadziła ją na szczyt. Jest jednak jedno ale... Dziś mówi, że nie nawiąże już tak bliskich i przyjacielskich stosunków z artystami, którymi będzie się opiekować. Jest to wynik jej przemyśleń po współpracy z Dodą i Górniak. A co wiadomo o jej życiu prywatnym?

- Gdy rozstałam się z Dodą, to i z moim ówczesnym partnerem również - mówiła niedawno w wywiadzie dla radia RMF.

- Postanowiłam, że muszę coś z sobą zrobić, żeby nie zwariować. Byłam z tym mężczyzną sześć lat i prawie wpadłam w depresję. Wtedy znajoma poleciła mi klinikę, która posługuje się badaniami genotypu, czyli czymś więcej niż badaniem DNA. Definiuje ono jakich produktów nie wolno mi jeść, a jakie powinnam. Po badaniach okazało się, że to, co jadłam, powoduje migreny, złe samopoczucie.

- Ktoś może w to nie uwierzyć, ale zmiana żywienia całkowicie zmieniła rysy mojej twarzy. Ustały notoryczne bóle głowy. Przestałam bez przerwy chorować i źle się czuć. W ogóle nie piję alkoholu, nie palę papierosów - mówiła.

Uczucie owiane wielką tajemnicą

Gdy Maja Sablewska stała się osobą znaną, ruszyli za nią paparazzi, którzy próbowali zrobić jej bardziej intymne zdjęcia. Oczywiście najlepiej np. podczas prywatnej kolacji z bliskim jej sercu mężczyzną. Długo to się nie udawało. A przecież znów ktoś taki pojawił się u jej boku!

- Nie mogę powiedzieć, kto to jest, ale to facet, który wprowadził do mojego życia taką rewolucję, że do tej pory chodzę jak pijana i nie wiem, co się dzieje - przyznała Maja Sablewska w wywiadzie radiowym.

Czy jest to ten mężczyzna, którego jakiś czas temu udało nam się sfotografować? Maja Sablewska z owym tajemniczym i przystojnym nieznajomym spędziła ostatnio jeden z milszych swoich wieczorów. Oboje pojechali na sushi do restauracji przy ul. Żurawiej w Warszawie. Tutaj długo rozmawiali i widać było, że w swoim towarzystwie czują się wyśmienicie.

TR

Dowiedz się więcej na temat: Maja Sablewska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje