Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Fall i Żudziewicz przeszli do półfinału "TzG". Ale tym razem poszło im "gorzej"
Gamou Fall od początku świetnie radził sobie w "Tańcu z gwiazdami".
Najlepiej świadczą o tym oceny jurorów, którzy jeszcze ani razu nie przyznali mu mniej niż 35 punktów. Dokładnie tyle otrzymał za pierwszy występ w programie, a to był przecież dopiero przedsmak tego, co dopiero miało nadejść.
Aktor szybko przyzwyczaił widzów do dostawania "czterdziestek". Sięgnął po nią już w piątym odcinku, co powtórzył jeszcze w dwóch kolejnych.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Jego paso doble w tymczasowym, bo trwającym tylko przez jeden epizod duecie z Magdą Tarnowską, bez wątpienia przejdzie do historii show.
W ostatnim odcinku 34-latek poradził sobie gorzej, co wcale nie znaczy jednak, że źle. Za fokstrota otrzymał 37 punktów, a za quickstepa w ramach improwizacji - trzy oczka.
Decyzją widzów Fall wraz z Hanną Żudziewicz przeszli do półfinału "TzG". A kilkanaście godzin później spłynęły o nich takie wieści...
Żudziewicz i Fall zdradzili po "TzG". Nie mieli pojęcia, że to się wydarzy
Zgodnie ze zwyczajem pary zazwyczaj odzywają się do internautów z podziękowaniem za ich głosy. Tak też było i w przypadku Hani i Gamou.
"Kochani! Dzięki wam jesteśmy w półfinale! To brzmi dobrze, co? Być półfinalistą. Bardzo, bardzo, bardzo Wam dziękujemy za wsparcie i wszystkie wiadomości" - przekazała tancerka na InstaStories na profilu produkcji Polsatu.
"Dziękujemy za każdego SMS-a, za każdy głos. Bez Was by nas tu nie było" - dodał od siebie jej partner.
Żudziewicz przypomniała, że jako że los ich dwojga jest właśnie w rękach oglądających, to tym bardziej docenia ona to, że się za nimi "wstawiają".
"Pamiętajcie, że to Wy teraz decydujecie, kto zostaje, więc jeśli my dalej jesteśmy w programie, to jesteśmy szczęśliwi, bo wiemy, że to się ludziom podoba i że to jest Wasza zasługa" - kontynuowała ekspertka.
Hania i Gamou robią wszystko, by zasłużyć sobie na głosy fanów i tym samym przejść do kolejnego etapu programu. Na sali treningowej spędzają całe dnie.
"My działamy już od rana. Rano, wieczorem - cały czas myślimy tylko o tym, co mamy zrobić. Będzie pięknie i mamy nadzieję, że Was nie zawiedziemy i że będziecie z nami też w następnym odcinku, bo (...) [staramy się - przyp. aut.] o finał 18. edycji" - mówiła u boku Falla.
Kilkanaście godzin po "Tańcu z gwiazdami" spłynęły wieści ws. Żudziewicz i Falla. "Chyba możemy powiedzieć uczciwie..."
W pewnym momencie zwróciła się wprost do niego. Tego, co powiedziała, nikt nie oczekiwał.
"Chyba możemy powiedzieć uczciwie, że jak się pierwszy raz spotkaliśmy, to nawet nie myśleliśmy o finale, co?" - zapytała mężczyznę, a ten skwapliwie jej przytaknął.
"Nie, naprawdę nie. To była jedna wielka niewiadoma. Ja kompletnie nie wiedziałem, czy będę potrafił tańczyć i Hania też nie wiedziała, czy się uda" - przyznał kobiecie rację gwiazdor.
Do tej pory duet starał się nie wybiegać daleko myślami - skupiali się tylko na przygotowaniach do kolejnego odcinka. Wciąż trudno im więc uwierzyć, że w następnym nagrodą będzie już znalezienie się w finale.
"Czyli już naprawdę top of the top [ang. najwyższy poziom, czołówka]. Nie poddajemy się (...). Dziękujemy, bo bez Was nic. Wracamy do pracy" - podsumowała.
Już niebawem przekonamy się, czy rzeczywiście Hania i Gamou będą mieli bezpośrednią szansę sięgnięcia po Kryształową Kulę.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Gorąca atmosfera za kulisami "Tańca z gwiazdami". Między niektórymi aż iskrzy
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








