Krzysztof Kiljański nie kryje, że spotkanie Kayah było przełomem w jego życiu. Zanim ją poznał, śpiewał poezję i jazz, występując na lokalnych imprezach.
Los postawił mu Kayah na drodze w 2003 roku, kiedy przygotowywał się do nagrania pierwszej płyty.
"Nim przyszedł sukces, śpiewałem od ponad 25 lat. Gdy doszły do mnie sygnały, że Kayah chciałaby wydać mój album, nie mogłem w to uwierzyć" - wspominał w rozmowie z "Na żywo".
"To było przeznaczenie" - stwierdził.
Łatka "pupilka" Kayah nigdy mu nie przeszkadzała
Wokalista nie kryje, że obawiał się, że przylgnie do niego łatka "pupila Kayah", ale uznał, iż tak naprawdę wcale nie przyniosłoby mu to ujmy.
"Kayah zawdzięczam bardzo dużo i cieszę się, że to właśnie ona jest wydawcą mojej płyty. Jestem jej wiernym fanem" - wyznał w wywiadzie dla "Echa Dnia".
"Kiedy nagrywaliśmy razem piosenkę 'Prócz Ciebie nic', pomyślałem sobie, że kilka lat temu nawet nie śmiałbym marzyć o takim duecie. Wcale mi nie przeszkadza, że czasem ludzie mówią o mnie, że jestem 'odkryciem' i 'pupilkiem' Kasi. Wręcz przeciwnie - fakt, że zaproponowała mi współpracę, jest dla mnie powodem do dumy" - powiedział.
Plotkarskie media szybko ustaliły, że Krzysztofa i Kayah łączy nie tylko praca. Oboje urodzili się tego samego dnia - 5 listopada 1967 roku. Próbowano też "uwikłać" artystów w romans. Mało kto wiedział, że Kiljański od lat był po uszy zakochany w swojej żonie.
Krzysztof Kiljański: Żona Urszula nie była zazdrosna o jego relację z Kayah
Krzysztof Kiljański ożenił się z Urszulą w czerwcu 1995 roku. Wcześniej przez ponad pół dekady byli "rzymskim małżeństwem".
"Dniem naszego śluby był - nietypowo - poniedziałek. Rano przez dwie godziny biegałem po Wrocławiu w poszukiwaniu białej róży. Niełatwo było ją znaleźć, ale udało się" - opowiadał w rozmowie z Plejadą.
"Po latach okazało się, że biała róża to symbol nienawiści" - żartował.
Kiedy 10 lat po ślubie odbierał na 42. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu Superjedynkę za nagraną w duecie z Kayah piosenkę, Urszula siedziała na widowni. Nigdy nawet przez moment nie była zazdrosna o kontakty męża z piękną gwiazdą. Wiedziała, że ich relacja ma charakter czysto zawodowy.
"Promocja płyty i koncerty to ciężka i czasochłonna praca, ale Urszula jest na szczęście bardzo wyrozumiała i doskonale wie, co jest dla mnie najważniejsze. Za jakiś czas, mam nadzieję, zrekompensujemy sobie ten czas i wyjedziemy sami gdzieś daleko. Może do Azji, gdzie wszystko jest zupełnie inne i często jeszcze nieodkryte" - zdradził na łamach "Echa Dnia".
Krzysztof Kiljański nauczył się oceniać to, co ma: dom i rodzinę
W październiku 2006 roku Krzysztof i Urszula powitali na świecie syna. Żeby jak najwięcej czasu spędzać z Michałem, wokalista ograniczył aktywność zawodową, przestał pojawiać się na czerwonych dywanach, zniknął z tzw. salonów.
"Uczę się nowej funkcji i wierzę, że z roku na rok jestem dla Michała coraz mądrzejszym i roztropniejszym tatą. (...) Trzeba poświęcać dużo czasu, być, rozmawiać, obcować" - stwierdził w wywiadzie dla Plejady.
Nie jest tajemnicą, że pod koniec 2011 roku Krzysztof Kiljański spowodował wypadek samochodowy, po którym został na miesiąc uziemiony w szpitalu. Przyznał potem na łamach "Grazii", że prowadził na podwójnym gazie.
"To zdarzenie zmieniło moje życie i sprawiło, że wiele rzeczy przewartościowałem. Przestałem pić, nabrałem pokory, uspokoiłem się. Zacząłem naprawdę doceniać to, co mam: dom, rodzinę" - wyznał.
Źródła:
Wywiady z K. Kiljańskim: "Echo Dnia" (styczeń 2006), "Na żywo" (kwiecień 2016), Plejada (2017), "Grazia" (listopad 2019).
Zobacz też:
Kayah gorzko oceniła Viki Gabor. Dziś już nie ma żadnych złudzeń. "Niestety"
Doniesienia o Kayah potwierdziły się w ostatni dzień przed świętami. Martwi się o jedno
Przetakiewicz szczerze opowiedziała o relacji z Kayah. Tak ocenia byłą swojego męża








