Kayah nie miała szczęścia w miłości, choć wiązała się ze znanymi artystami
Kayah ma za sobą kilka publicznych związków, o których przez lata chętnie rozpisywały się media. W latach 90. była łączona z gitarzystą Bogdanem Kowalewskim. Później związała się z Rinke Rooyensem - producentem telewizyjnym, którego poznała na planie jednego z programów.
W 1998 roku para zdecydowała się na ślub, a kilka miesięcy później powitali na świecie syna Rocha. Choć związek zapowiadał się obiecująco, nie przetrwał próby czasu. Po kilku latach separacji małżeństwo zakończyło się rozwodem w 2010 roku.
W kolejnych latach media donosiły m.in. o jej relacjach z senegalskim muzykiem Pako Sarrem oraz biznesmenem Jarosławem Grzywińskim.
Kayah tylko jednego swojego partnera wspomina z tak wielkim sentymentem
Kayah wielokrotnie podkreślała, że w związkach często czuła się tą stroną, która angażowała się bardziej. W szczerej rozmowie z "Plejadą" wyznała kiedyś:
"Mam wrażenie, że nigdy nie zaznałam odwzajemnionej miłości. Takiej szczerej, uczciwej i prawdziwej. Dla wielu mężczyzn byłam trampoliną i przepustką do świata, o jakim marzyli. Myślę, że żaden z nich nie był wart aż takiego oddania z mojej strony. Ludzie generalnie nie szanują miłości"..
Nie wszystkich swoich byłych partnerów Kayah ocenia jednak jednoznacznie negatywnie. Do dziś utrzymuje bardzo dobre relacje z Rinke Rooyensem - ojcem swojego syna. Jak sama podkreślała, zawsze mogła liczyć na niego zarówno w sprawach prywatnych, jak i zawodowych.
Kilka lat temu artystka poświęciła mu osobny wpis w mediach społecznościowych, podkreślając jego ogromny wkład w powstanie jednej z najważniejszych płyt w jej karierze.
"Bez jego troski, opieki i poświęcenia płyta 'Kayah i Bregović' nie miałaby szansy ukazać się w 1999 roku! Wszyscy fani tej płyty - brawa dla Rinke!" - napisała.
Kayah ma na koncie wiele hitów, a ostatni z nich będziecie mogli usłyszeć na żywo w piątek 22 maja, podczas Polsat Hit Festiwalu. Wydarzenie transmitowane będzie w Polsacie i na Polsat Box Go.
Kayah dziś inaczej patrzy na miłość. Nie wyklucza, że jeszcze kiedyś się zakocha
Po kolejnych zawodach miłosnych wokalistka zupełnie zmieniła swoje podejście do relacji - zarówno tych uczuciowych, jak i przyjacielskich. Jak przyznaje, dziś bardziej niż kiedykolwiek dba o własne granice.
"Nie chcę marnować czasu na ludzi, którzy na to nie zasługują. Czasem lepiej być samemu niż z byle kim" - stwierdziła w rozmowie z "Plejadą", dodając, że boleśnie rozczarowała się również na osobach, które uważała za przyjaciół.
Kayah nie ukrywa, że czasami doskwiera jej samotność. Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że jakość relacji jest ważniejsza niż ich liczba.
Wokalistka mimo wszystko nie traci wiary w miłość.
"Czasem czuję się samotna. Nie lubię tego stanu" - przyznała szczerze. I dała do zrozumienia, że wciąż wierzy, iż jeszcze kiedyś się zakocha.
Zobacz też:
Zaskakujące wieści o Kayah. W takiej roli jeszcze nie występowała
Kayah o najtrudniejszym roku w życiu. Wyniosła cenne lekcje
Zaskakujące korzenie Kayah. W jej rodzinie jest poeta z lektur szkolnych. "Doszłam drogą dedukcji"








