Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Katarzyna Zillmann: Żyłam schowana w głębokiej szafie. To nie było łatwe

O Katarzynie Zillmann usłyszał cały świat, kiedy z Agnieszką Kobus-Zawojską, Marią Sajdak i Martą Wieliczko zdobyła srebrny medal w wioślarstwie na tegorocznych igrzyskach w Tokio. Sportsmenka, zaraz po wygranej postanowiła podziękować swojej dziewczynie, co sprawiło, że media bezustannie rozpisywały się na jej temat przez kilka najbliższych dni, a przez Polskę przetoczyła się fala dyskusji na temat homofobii w sporcie. Teraz w wywiadzie dla „Wysokich Obcasów” Zillmann otworzyła się na temat swojej orientacji, traktowania w sportowym świecie i mowy nienawiści.

Wioślarka jest obecnie w szczęśliwym związku z Julią Walczak i spekuluje się, że to z powodu pozdrowień dla niej, Prezydent Andrzej Duda zwlekał z gratulacjami po wygranej wioślarek w Tokio, a sama ich forma miała dość pejoratywny wydźwięk. Na szczęście srebrna medalistka nie przejęła się tym zbytnio. Nowo nabytą sławę postanowiła wykorzystać do walki z uprzedzeniami do środowisk LGBT i dlatego zgodziła się wystąpić na okładce czasopisma.

Okazuje się, że jedną z najważniejszych osób w życiu sportsmenki jest jej wieloletni trener - Jakub Urban. To on jako pierwszy dostrzegł i zaakceptował to, kim jest 26-latka.

Reklama

- wyznała Zillmann w wywiadzie "Wioślarka, mistrzyni, lesbijka" udzielonym "Wysokim Obcasom".

Wioślarka bardzo otwarcie opowiedziała o tym, jak to było "żyć w szafie", czyli nie ujawniać się ze swoją orientacją. Dla niej oznaczało to strach przed reakcją bliskich i udawanie przed rodziną swoich partnerek, że są tylko koleżankami.

Zillmann była przerażona mową nienawiści ze strony osób publicznych

Mistrzyni olimpijska zwierzyła się także, że w dziewczynach kochała się od zawsze i że chciałaby, aby życzenia złożone swojej ukochanej, nie były niczym dziwnym.

Zillmann nie pierwszy raz walczy o akceptację dla osób nieheteronormatywnych. Już jakiś czas temu wzięła udział w akcji "Sport przeciw homofobii". Zrobiła to, ponieważ bardzo bolały ją słowa nienawiści płynące w stronę osób takich jak ona, ze strony ważnych osób w państwie i mediów publicznych.

- tłumaczyła poruszona wioślarka.

Więcej newsów o gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo, wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym Instagramie.

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Zillmann

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »