Katarzyna Groniec dla miłości była gotowa na wielkie zmiany
Katarzyna Groniec, otwiera się w nowym oknie, która w pierwszej obsadzie kultowego "Metra" na zmianę z Edytą Górniak grała Ankę, od niemal dekady mieszka w Sopocie.
Przeniosła się tu z Warszawy, jak sama mówi, dla morza i... ukochanego mężczyzny.
"Kocham Bałtyk, kocham też mojego męża, który urodził się w Sopocie i związany jest z morzem także zawodowo, więc to ja przyjechałam tutaj, a nie on do Warszawy, bo co by tam robił?" - powiedziała w rozmowie z portalem Trojmiasto.pl.
"Ja mogę pracować z każdego miejsca" - dodała.
Śpiewająca aktorka nigdy nie ujawniła publicznie tożsamości drugiego męża. Pytana, kim jest mężczyzna, z którym idzie przez życie, mówi krótko: "inżynier".
"Niezwiązany z branżą muzyczną, nie jest artystą. I muszę przyznać, że to był strzał w dziesiątkę" - wyznała "Twojemu Stylowi".
Katarzyna Groniec pierwszego męża poznała w teatrze
Mimo tak wielkiego szczęścia Groniec w przeszłości nie miała łatwego życia uczuciowego.
Pierwszym ukochanym Katarzyny był Piotr Hajduk - wokalista, kompozytor i nauczyciel śpiewu. Poznała go w 1988 roku podczas przygotowań do Festiwalu Młodych Talentów w Poznaniu, na którym miała zaśpiewać z nim w duecie słynny jazzowy standard "My Funny Valentine".
Z Poznania wyjechali z główną nagrodą i zakochani w sobie po uszy.
To właśnie Piotr namówił chodzącą jeszcze wtedy do liceum Kasię, by zgłosiła się razem z nim na casting do "Metra".
Oboje dostali się do zespołu Janusza Józefowicza, a wkrótce potem się rozstali. Miejsce Hajduka zajął w sercu Katarzyny Olaf Lubaszenko, otwiera się w nowym oknie.
"Poznaliśmy się w 1991 roku w musicalu 'Metro'. Ona grała główną rolę Anki, ja wcielałem się w choreografa asystującego reżyserowi. A potem jakoś to poszło" - wspominał Olaf w wywiadzie-rzece "Chłopaki niech płaczą".
W październiku 1992 roku Kasia i Olaf pobrali się, a kilka miesięcy później na świat przyszła ich córka Marianna.
Związek Groniec z Jackiem Bończykiem przetrwał prawie dekadę
Katarzyna Groniec nie kryje, że Olaf postawił na karierę, a ona musiała sama zajmować się Marianną.
"Moje macierzyństwo właściwie od początku było samodzielne. Musiałam radzić sobie sama" - opowiadała po latach w rozmowie z "Vivą!", dodając, że gdy Mania miała dwa lata, wniosła pozew o rozwód.
Dziś, wspominając związek z Olafem, wokalistka mówi, że połączyło ich szalone uczucie, które jednak szybko znikło.
"Byliśmy za młodzi, takie życiowe zielone szczypiorki" - tłumaczyła w wywiadzie.
"Każde miało tak rozbudowane ego, że nie było miejsca dla drugiej osoby. Oczekiwaliśmy nieustającej adoracji wzajemnej. Ja miałam 21 lat, on 24. To jest za wcześnie na poważny związek" - wyznała na łamach "Wysokich Obcasów".
Po rozwodzie Katarzyna związała się z aktorem Marcinem Sosnowskim. Ta relacja przetrwała zaledwie kilka miesięcy.
Znacznie dłużej, bo prawie dekadę, Groniec dzieliła życie z Jackiem Bończykiem.
"Poznaliśmy się w pracy, na muzycznej scenie" - opowiadali we wspólnym wywiadzie dla "Gali".
Rozstali się po dziewięciu latach, bo łączące ich uczucie po prostu się wypaliło.

Katarzyna Groniec żałuje, że nie znała go, gdy miała 20 lat
Związek Kasi z tajemniczym inżynierem rozpoczął się od wymiany mejli. Pewnego dnia dostała od niego wiadomość, która ją zaciekawiła.
"Coś w stylu: 'Natknąłem się przypadkiem na twoją piosenkę, posłuchałem, wstrząsnęło mną, więc stwierdziłem, że napiszę...'. List wyróżniał się wśród innych. Był konkretny, ale ciepły i szczery. Inżynier ujął mnie sposobem komunikacji" - wspominała w wywiadzie dla "Twojego Stylu".
Przez pewien czas Katarzyna korespondowała z mieszkającym wówczas w Oslo mężczyzną, zanim poprosiła go o przysłanie zdjęcia.
"Był w lepszej ode mnie sytuacji - wiedział, jak wyglądam. Poprosiłam o zdjęcie, bo to jednak niesprawiedliwość, że on może mnie oglądać, a ja jego nie. Spotkaliśmy się dopiero po pół roku" - opowiadała "Twojemu Stylowi".
Zanim w 2017 roku zdecydowali się na ślub, przez ponad dwa lata randkowali głównie online.
"W pewnym momencie inżynier wrócił do Polski. Dla mnie... Postanowiliśmy spróbować zamieszkać razem" - wyznała w cytowanym już wywiadzie.
"Żałuję, że nie pamiętamy się z czasów, kiedy obydwoje mieliśmy po 20 lat" - dodała.
Źródła:
- Wywiady z K. Groniec: Trojmiasto.pl (lipiec 2023), "Twój Styl" (marzec 2018), "Viva!" (styczeń 2022), "Wysokie Obcasy" (grudzień 2011)
- Książka "Olaf Lubaszenko w rozmowie z Pawłem Piotrowiczem. Chłopaki niech płaczą", wyd. 2015
- Wywiad z K. Groniec i J. Bończykiem, "Gala" (styczeń 2006)
Czytaj też:
Olaf Lubaszenko teraz na to wpadł. "Wiedziałem, ale się nie zbiegło", otwiera się w nowym oknie








