Para poznała się w 2018 roku podczas zawodów sportowych. Początki ich relacji były iście filmowe, a biznesmen ujął gwiazdę nie tylko urokiem osobistym, ale i tym, że doskonale dogadywał się z jej synem. To była "miłość od pierwszego wejrzenia".Równie romantyczne były zaręczyny zakochanych. Jarosław Bieniecki podczas jednego ze spektakli w Teatrze Kwadrat wbiegł na scenę i wręczył Glince 183 róże. Zaskakujące były więc doniesienia "Na Żywo", że para rozstała się.
Kasia odeszła od Jarka. Nie miała innego wyjścia. Zawiódł ją jako partner - zdradziła w rozmowie z "Na Żywo" koleżanka aktorki.
Informatorzy gazety stwierdzili nawet, że partner Glinki walczy o jej miłość na Zanzibarze, gdzie aktualnie przebywają na wakacjach. Aktorka nie zostawiła jednak tej sprawy obojętnie. Postanowiła odnieść się do plotek i opublikowała wymowne zdjęcie na Instagramie.
Z plotek: Błagał, błagał i ubłagał. I żeby mi to było ostatni raz @jaro.bieniecki_runmageddon! Bo jak nie, to zostanę na Zanzi, a Ty będziesz szukał zastępstwa - a jak się właśnie przekonałeś - NIE JEST ŁATWO. Także tak [pisownia oryginalna] - napisała na Instagramie pod wspólnym zdjęciem.
Tego uśmiechu nie da się interpretować inaczej. Wszystko wskazuje na to, że para jest ze sobą szczęśliwa i żadne kryzysy ich nie dotykają.









