Materiał zawiera linki partnerów reklamowych.
Karolina Gilon zdobyła popularność jako uczestniczka 5. edycji programu "Top Model". Od 2019 roku modelka prowadzi randkowe show Polsatu "Love Island. Wyspa miłości".
Mimo że gwiazda ma za sobą wiele trudnych chwil, o których nie opowiadała w wywiadach ani w mediach społecznościowych, to na planie zawsze jest profesjonalna i zdyscyplinowana.
Karolina Gilon o kulisach swojej kariery
Wiele razy musiała zdystansować się od swoich prywatnych problemów i skupić na pracy zawodowej, co nie było dla niej wcale łatwe. W rozmowie z Pomponikiem opowiedziała o kulisach swojej kariery.
Musiałam podnieść się z łóżka, wstać, pomalować, uczesać i iść na scenę. W garderobie potrafiła mi lecieć jeszcze ostatnia łza, a ja na scenie byłam pełna uśmiechu
Karolina przyznaje, że jej zawód jest ciężki ze względu na to, że zawsze musi dawać ludziom rozrywkę i być nieustannie uśmiechnięta - nawet wtedy, kiedy ma gorszy dzień.
W sekundę, jak za pstryknięciem palca, musisz zrobić taki wdech-wydech, wyjść na scenę i nie pokazać po sobie, że coś ci leży na sercu
Gilon jest przekonana, że nawet z tą świadomością nikt nie zorientowałby się, które to były momenty! Bliscy prezenterki rozpoznają z kolei, że coś jest u niej nie tak po... oczach.
"Chcę być Wonder Woman i pokazywać ludziom, że trzeba być silnym"
Mimo wszystko prezenterka uważa, że jest stworzona do tego zawodu i potrafi sobie z tym poradzić.
Taką pracę sobie wybrałam. Potrafię być profesjonalna i zarażać ludzi tylko tą pozytywną energią, a nie tą negatywną. Może dlatego, że chcę być tą Wonder Woman i pokazywać ludziom, że trzeba być silnym
Czasami jednak zdarza jej się przełamać i okazać nieco słabości, aby widzowie mieli świadomość, że jest po prostu ludzka.
To natomiast niesie ze sobą ryzyko zranienia, ponieważ inni będą znali jej czułe punkty.
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych.
Zobacz też:
"Love Island. Wyspa miłości": Tak zamieszkają Wyspiarze. Zdjęcia robią wrażenie!
Andrzej Grabowski zażartował z "fujarki" Rafała Maseraka na antenie. Przesadził?









