Pomogli Camilli szybciej niż królowi Karolowi. W końcu sam zaczął dopominać się o uwagę
Król Karol zabrał swoją żonę królową Camillę na jesienną trasę po kilku państwach, gdzie poznają przedstawicieli, ludność i uczestniczą w ważnych wydarzeniach.
Obecnie para przebywa w Antigui i Barbudzie, gdzie uczestniczyli w jednej z uroczystości zorganizowanych na otwartym stadionie krykietowym im. Sir Viviana Richardsa.
Podczas eventu nagle się rozpadało, a wszyscy uczestnicy, nie pomijając także najważniejszych osobistości, musieli poradzić sobie ze skutkami ulewy takimi jak mokre włosy czy przemoknięte ubrania.
Królowa Camilla szybko otrzymała pomoc. Współpracownicy obdarowali ją parasolką i skierowali pod zadaszenie.
Król Karol nie miał jednak tak wiele szczęścia i na akcesoria chroniące przed deszczem musiał się trochę naczekać.
"Gdzie jest parasol?" - miał pytać Karol, stojąc bezradnie na deszczu.
Sytuacja szybko została jednak opanowana, a parasol zdołał osłonić króla przed całkowitym przemoknięciem.
Już po chwili Karol znów tryskał dobrym humorem i porzucił nachmurzoną minę na resztę wieczoru.
Camilla przemokła do suchej nitki. Po wszystkim naśmiewała się z króla do łez
Na nagraniu udostępnionym w social mediach, dało się dostrzec również reakcję królowej Camilli na całą sytuację. Żona Karola nie była w stanie powstrzymać śmiechu.
Wszelkie próby zachowania poważnej miny zakończyły się niepowodzeniem.
Karol w pewnym momencie zażartował nawet do żony, że "hoduje rzeżuchę na spodniach", nawiązując do wpadki, która mu się przydarzyła.

Zobacz także:








