Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kamilla Baar rzuci dla ukochanego karierę?!

Kamilla Baar (35 l.) zamknęła w szafie swoje seksowne kreacje, a na planie filmowym w erotycznych scenach zastępuje ją dublerka. Kto stoi za jej przemianą?

Na premierę filmu "Obce ciało" w reżyserii Krzysztofa Zanussiego licznie przybyły gwiazdy. Jednak ich obecność przyćmiła pewna para. To Kamilla Baar oraz starszy od niej o 18 lat prawnik Piotr Kochański. Pierwszy raz wyszli z ukrycia. Piotr mocno trzymał ją za rękę, obsypywał pocałunkami, jakby chciał zademonstrować światu, że ta piękna kobieta należy do niego. Uwagę gości zwróciła jednak metamorfoza w wyglądzie aktorki. Jeszcze niedawno na bankietach przykuwała wzrok w odważnych kreacjach, odsłaniających jej idealne kształty, tym razem zaskoczyła skromną stylizacją. Dekolt pod samą szyję, spodnie zasłaniające zgrabne nogi, długi żakiet maskujący ponętną sylwetkę. - Gdzie się podziała tamta seksowna dziewczyna? - szeptano w kuluarach. Podobno za jej zmianą stylu stoi właśnie jej nowy partner.

Reklama

Żadnego seksu na planie!

Wydaje się, że Piotr to spełnienie wyobrażeń Kamilli o męskim ideale. Jednak ten ideał ma też pewną wadę. - Piotr jest o Kamillę zazdrosny - zdradza jej znajoma. - Nie przepada, gdy ubiera się zbyt seksownie. Co więcej, z dezaprobatą odnosi się do odgrywanych przez Kamillę erotycznych scen przed kamerą - dodaje. Podobno to z tego powodu Kamilla poprosiła produkcję serialu "Na krawędzi" o dublerkę. W śmiałych scenach z Przemkiem Sadowskim, wcielającym się w jej kochanka, zastępuje ją teraz Monika Ordowska, była partnerka Piotra Zelta.

W związku z Wojciechem Błachem, którego porzuciła dla bogatego prawnika, ten problem nie istniał. Były partner, także aktor, doskonale rozumiał to, że erotyczne sceny są nieodłącznym elementem jej pracy. Z kręgów Baar dobiegają sygnały, że Piotr chciałby, by jego ukochana więcej czasu poświęcała domowi niż karierze. Deklaruje, że stać go na to, by utrzymać Kamillę, a ona nie musi poświęcać się dla seriali. Na razie Baar nie ma zamiaru rzucić pracy. Zbyt wiele wysiłku włożyła w swój sukces, by teraz zwolnić tempo. Liczy na to, że ukochany ją zrozumie i z czasem przyzwyczai się do tego, że w jej pracy ciało to element artystycznego warsztatu.

Dowiedz się więcej na temat: Kamilla Baar

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje