Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Kamila Kaczmarek: Co słychać u byłej gwiazdy „Królowych życia”? Nadal szokuje wyglądem?

Kamila Kaczmarek (39 l.) lubi określać siebie mianem osoby kontrowersyjnej. Wiosną 2017 roku była jedną z najbardziej lubianych bohaterek „Królowych życia”, a dziś walczy o uwagę fanów, chwaląc się w mediach społecznościowych coraz bardziej śmiałymi metamorfozami. Jak zmieniło się życie poznańskiej bizneswoman od chwili, gdy podziękowano jej za udział w popularnym show TTV?

Kamila Kaczmarek nie kryje, że była bardzo rozczarowana, gdy po zaledwie  jednym sezonie musiała rozstać się z „Królowymi życia”, choć inni uczestnicy drugiej edycji show: Dagmara Kaźmierska oraz Gabriel Seweryn i Rafał Grabias dostali propozycję udziału w kolejnym... Jak wyznała w mediach społecznościowych: 

Wtedy na pocieszenie  zaoferowano jej występ w jednym z odcinków programu „Damy i wieśniaczki”, na potrzeby którego na kilka dni zamieszkała w ukraińskiej wiosce. Jak ujawniła w rozmowie z portalem "Oczy.Mag", propozycja spadła jej jak z nieba:

Reklama

Kamila Kaczmarek wciąż nie traci nadziei, że kiedyś jeszcze wróci do „Królowych życia”. Przyznaje, że ciągnie ją do show biznesu, ale nie zamierza – to jej słowa - „latać od ścianki do ścianki jak inne celebrytki”:

Żywa reklama

Zanim w 2017 roku Kamila trafiła do „Królowych życia”, próbowała swoich sił w biznesie. Razem z partnerem, lekarzem medycyny estetycznej doktorem Maciejem Lichajem, prowadziła w Poznaniu gabinet kosmetyczny i... była jego żywą reklamą. Już wtedy ostro eksperymentowała z wyglądem... Wcześniej studiowała obsługę ruchu turystycznego i historię kultury i sztuki, ale nigdy nie pracowała w wyuczonych zawodach. Wspominając początki swojej telewizyjnej kariery, zawsze dodawała, że musiała zmierzyć się z potężną falą hejtu z powodu tego, jak wygląda.

Dziś Kamila Kaczmarek nadal poddaje się ekstremalnym metamorfozom, ale w ogóle nie przejmuje się tym, co ludzie o niej myślą i mówią. Z krytycznych komentarzy po prostu się śmieje.

Królowa szokujących metamorfoz

Po tym, jak producenci „Królowych życia” podziękowali jej za współpracę, Kamila zajęła się działalnością charytatywną. Wspierała rodziców od lat prowadzących schronisko dla psów oraz brała udział w różnego rodzaju akcjach. Przede wszystkim jednak poświęcała swój czas synowi. Dzisiaj, przedstawiając się na Instagramie i Facebooku, zaczyna od tego, że jest matką:

Po rozstaniu z doktorem Maciejem, który występował u jej boku w drugiej serii „Królowych życia”,  Kamila nie związała się na dłużej z żadnym mężczyzną. Żartuje, że będąc singielką, może spełniać się jako kobieta i żyć na własnych zasadach. Była gwiazda TTV przeszła w ciągu ostatnich kilku lat taką metamorfozę, że wręcz trudno w niej rozpoznać tę Kamilę, która występowała w „Królowych życia”, nie mówiąc już o tej, która w 2000 roku wyjechała z rodzinnej Kłodawy, by szukać szczęścia w „wielkim świecie”. Celebrytka nie przestaje szokować swoim wizerunkiem, a hejterom, którzy śmieją się z jej mocno powiększonych ust, ekscentrycznych peruk i solarnianej opalenizny, odpowiada:

Jeszcze będzie o niej głośno!

Obecnie Kamila Kaczmarek skupia się na opiece nad synem oraz na sobie. Zwiedza świat, odpoczywa na rajskich wakacjach, uprawia windsurfing. Jest też influencerką i może się pochwalić ponad sześćdziesięcioma tysiącami followersów obserwujących w sieci każdy jej ruch...

Zobacz też:

Pracownicy TVP o Basi Kurdej-Szatan. Sprawiała problemy

Nowa fryzura Katy Perry. Co za zmiana!

Rekord IV fali zakażeń Zmarły 274 osoby  

***

Więcej newsów o gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo, wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym INSTAGRAMIE


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Kamila Kaczmarek | Królowe życia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »