Kamil Glik: życie uczuciowe
Kamil Glik swoje pierwsze kroki w piłce nożnej stawiał w WSP Wodzisławie Śląskim. Jego kariera nabrała tempa, gdy już jako dorosły zawodnik trafił do Realu Madryt. W barwach hiszpańskiego sezonu rozegrał tylko jeden sezon 2007/08. Później na dwa lata trafił do Piasta Gliwice. Latem 2010 roku rozpoczęła się jego przygoda z Włochami, gdy podpisał kontakt z US Palermo, otwiera się w nowym oknie. Rok później trafił na wypożyczenie do FC Bari. W 2011 roku grał już w barwach Torino FC, a po pięciu latach przeszedł do drużyny AS Monaco, którą reprezentował do 2021 roku.
Kamil Glik nieuchronnie zbliża się do sportowej emerytury, otwiera się w nowym oknie, dlatego na "stare lata" wrócił do ojczyzny. Obecnie reprezentuje barwy Cracovii. W ubiegłych latach ze względu na problemy trapiące polską reprezentację, mówiło się o nim sporo w kontekście słynnych afer - premiowej oraz noclegowej. Niewiele uwagi poświęcano jednak życiu uczuciowemu zawodnika, które jak się okazuje, jest równie interesujące. W czerwcu 2011 roku Kamil Glik ożenił się z Martą. Para doczekała się dwóch córek. W 2013 roku urodziła się Victoria, a sześć lat później Valentina.
Początki znajomości Kamila Glika i jego obecnej żony mogą szokować. Przyszli małżonkowie poznali się, gdy mieli zaledwie 7 lat. Początkowo nie pałali do siebie sympatią.
"Historia w zasadzie bardzo prosta. Wychowywaliśmy się na tym samym osiedlu, na tej samej ulicy. (...) Chodziliśmy do tej samej klasy w podstawówce, gimnazjum i przez rok w liceum, więc w zasadzie można powiedzieć, że znamy się całe życie" - opowiadał Kamil Glik w autoryzowanej biografii.
Kamil Glik wykręcił niezły numer rodzinie ukochanej
Marta Glik również nie wspomina najlepiej początków ich znajomości.
"Na początku w szkole się nie lubiliśmy. Mało tego, mogę powiedzieć, że się nienawidziliśmy. Kamil mi dokuczał, a ja nie pozostawałam mu dłużna" - wyznała w jednym z wywiadów.
Marta Glik była tak bardzo uprzedzona do kolegi z klasy, że w pewnym momencie musiała przepisać się do innej grupy.
"To nie było tak, że byliśmy nierozłączni. W pewnym momencie musiałam nawet... na rok zmienić klasę, bo tak bardzo Kamil dawał mi w kość. Przedrzeźniał mnie, obrażał, wiecie — takie końskie zaloty, jak to u dzieci" - wyznała w wywiadzie dla weszlo.com
Uczucie zaczęło rozkwitać pomiędzy Kamilem Glikiem i jego przyszłą żoną już w gimnazjum.
"Wszystko zaczęło się zmieniać od drugiej klasy gimnazjum. Kamil trenował już wtedy w Wodzisławiu. Ja pomagałam mu w szkole, przy odrabianiu zadań i przed sprawdzianami. Zaczęły się wspólne imprezy, wyjście na dyskotekę (...). Swoich rodziców przekonywałam w ten sposób, że idzie też Kamil, który mieszkał zaraz obok (...)" - wspominała Marta Glik w biografii męża.
Najbardziej wstrząsający jest jednak fakt, że początkowo, Kamil Glik był zainteresowany nie Martą, lecz jej najbliższą krewną. Zadurzył się w jej siostrze. W pewnym momencie jego serce zabiło jednak szybciej do drugiej z sióstr. W 2011 roku Marta i Kamil Glik w wieku 23 lat stanęli na ślubnym kobiercu.
Zobacz też:
Lewandowski, Glik i Krychowiak chcieli więcej niż koledzy? Wyszła prawda o premii od Morawieckiego
Kamil Glik rozpętał aferę noclegową. Jak naprawdę było z bliskimi piłkarzy?
Robert Lewandowski szaleje na mieście z kolegami. Co z dietą od Ani?










