Joanna Kołaczkowska zmarła 17 lipca 2025 roku
Śmierć Joanny Kołaczkowskiej była jednym z najsmutniejszych wydarzeń 2025 roku. Aktorka kabaretowa odeszła z tego świata po kilku miesiącach zmagań z chorobą. Wiadomość ta poruszyła przede wszystkim fanów, którzy od wielu lat śledzili losy kabaretu "hrAbi" i z niecierpliwością czekali na kolejne występy.
Śmierć Kołaczkowskiej wpłynęła oczywiście na działalność grupy, której była założycielką. Nic więc dziwnego, że na koniec roku jej przyjaciele z kabaretu w tak dobitny sposób postanowili podsumować to, co się wydarzyło.
Kabaret "hrAbi" podjął decyzję. Czas na zmiany
Pomimo odejścia Joanny Kołaczkowskiej kabaret "hrAbi" nie zakończył swojej działalności. Członkowie grupy podjęli decyzję o tym, że chcą dalej rozwijać swoją pracę i w ten sposób podtrzymywać pamięć o koleżance. Jakiś czas temu "hrAbi" podjęli także decyzję o tym, że zapis nazwy kabaretu zostaje nieco zmieniony.
"Zostawiamy nazwę, bo ciągle jesteśmy sobą - tylko inaczej. Wiele razy o tym rozmawialiśmy jeszcze przed tragicznym odejściem Asi. Ona też by tego chciała. Zmieniamy tylko pisownię nazwy i teraz to będzie wyglądać tak: hrAbi. Dlaczego w centrum nazwy jest wielką literą 'A' nie musimy chyba tłumaczyć" - można było przeczytać w specjalnym oświadczeniu.
Kabaret "hrAbi" podsumował mijający rok
Dariusz Kamys oraz jego przyjaciele zdecydowali się jak co roku podsumować swoją działalność. Na profilu kabaretu na Facebooku pojawił się wpis, który chwyta za serce.
"Minione miesiące były dla nas wszystkich trudne. Odejście Asi zostawiło pustkę, której nic nie wypełni - i wiemy, że jej brak będzie nam towarzyszył zawsze. Asia jest i pozostanie częścią tego, kim jesteśmy, naszego myślenia, wrażliwości i śmiechu. Wchodzimy jednak w nowy rok z nadzieją, z ciekawością tego, co przed nami, z nowym programem, który powstaje z potrzeby serca i z potrzeby bycia z Wami. Nie jako zapomnienie, ale jako ciąg dalszy drogi" - napisali członkowie grupy.
Jednocześnie aktorzy chcieli podkreślić, że praca wciąż daje im dużo satysfakcji, a każde spotkanie z fanami jest powodem do radości.
"Chcemy podtrzymać więź, jaka nas z Wami łączy - tę opartą na zaufaniu, bliskości i wspólnym poczuciu humoru. Wasza obecność, listy, wiadomości i spotkania pod sceną oraz po spektaklach są dla nas ogromnie ważne i dają siłę, by iść dalej. Dziękujemy, że jesteście. Niech nowy rok przyniesie Wam spokój, ciepło i powody do uśmiechu - nawet w chwilach zadumy" - przekazano.
Zobacz też:
Wzruszający gest Kołaczkowskiej. Zrobiła to dla Majewskiego niedługo przed śmiercią








