Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Jolanta Fraszyńska: Jej partner walczył o życie!

Pobiegli w sztafecie, ciesząc się, że dziś oboje są zdrowi.

Tego dnia dopisała pogoda. W Łazienkach Królewskich w Warszawie spotkały się gwiazdy teatru, filmu i telewizji, sportowcy i dziennikarze, animatorzy sportu, wolontariusze i lekarze, namówieni przez Przemysława Saletę do wspólnej akcji, promującej transplantację narządów. W Biegu po Nowe Życie nie mogło zabraknąć Jolanty Fraszyńskiej. Przyszła do Łazienek rozpromieniona i pogodna, z córką Anielką i partnerem Tomaszem Zielińskim. Historia ich miłości to gotowy scenariusz na film. Oboje wiele w życiu przeszli, a ich drogi przecięły się w osobliwym momencie. Aktorka wcześniej nie miała szczęścia do związków.

Reklama

Burzliwe związki nie wpłynęły dobrze na kondycję Jolanty Fraszyńskiej. Gwiazda zaczęła cierpieć na nerwicę lękową. Któregoś dnia podczas spektaklu w teatrze straciła przytomność. Wtedy postanowiła się leczyć. Trafiła na warsztaty rozwoju duchowego, które prowadził psychoterapeuta Tomasz Zieliński. Z początku niewiele o nim wiedziała. Ale coś zaiskrzyło. "Oczarował ją życzliwością i ciepłem. Mimo że był chory i czekał na przeszczep wątroby, nie skarżył się na swój los, emanował siłą i spokojem. Nie mogła uwierzyć, że taki człowiek był samotny" - informowały media.

Ona zobaczyła w nim wartościowego człowieka, którego nie złamała choroba. Który potrafił zarażać optymizmem i pasją, dawać ciepło i bezpieczeństwo - choć sam żył z okrutnym wyrokiem losu. Jako dziesięciolatek zakaził się wirusem HBV, który zniszczył mu wątrobę. To było jedno ukłucie niesterylną igłą w szkolnym gabinecie lekarskim. Zachorował na żółtaczkę. Jednak żył normalnie. Uprawiał sport. Stronił od alkoholu. Skończył studia na politechnice.

Niespodziewanie w 2000 roku poczuł się źle podczas rejsu żeglarskiego. Gdy wrócił - zrobił badania krwi. Wykazały uszkodzenie wątroby. Biopsja potwierdziła diagnozę: zaawansowana marskość. Tomasz zaczął przyjmować leki, które poprawiły jego stan, ale nie cofnęły choroby. Lekarze orzekli, że jedynym ratunkiem jest przeszczep wątroby. W 2005 roku trafił na listę oczekujących. Pięć lat później spotkał go kolejny cios: uległ wypadkowi, który dramatycznie pogorszył jego stan.

Stracił pracę. Podjął studia z psychologii klinicznej, odbył staż psychoterapeutyczny i zaczął prowadzić szkolenia. Na jedno z nich przyszła Jolanta Fraszyńska. Tak się poznali.Operację przeszczepu wątroby Tomasz przeszedł w 2011 roku. Po transplantacji wymagał stałej opieki. Aktorka nie odstępowała go na krok. Od tej pory są nierozłączni.

Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jolanta Fraszyńska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje