Przejdź na stronę główną Interia.pl

Joanna Opozda o Bohdanie Gadomskim: Nigdy go nie poznałam, nigdy nie był moim znajomym

Bohdan Gadomski (wiek nieznany) pożalił się na Facebooku na "skandaliczne zachowanie" Joanny Opozdy (30 l.), gwiazdy serialu "Pierwsza miłość". Aktorka postanowiła odpowiedzieć.

Dziennikarz przeprowadził z Opozdą wywiad dla tygodnika "Angora" na temat jej roli w nowym filmie Lecha Majewskiego "Brigitte Bardot cudowna". Na swoim profilu stwierdził po wszystkim, że aktorka okazała się "rozmówczynią chaotyczną i za wszelką cenę chciała być nie podmiotem wywiadu, a jego autorką". Dodał ponadto, że niedawno za swoje zachowanie została zwolniona z teatru Kamienica.

Reklama

"Rozczarowała mnie i zdenerwowała. Współczuję narzeczonemu. Z Teatru Kamienica została zwolniona za 2 minutowe opóźnienie z wejściem na scenę. Wszyscy czekali, a aktoreczka robiła sobie selfie. Miała dostać ode mnie 3 filmy z Brigitte Bardot, za skandaliczne zachowanie podczas wywiadu została usunięta z grona znajomych. Dorobku nie ma prawie żadnego, tylko rólka BB w filmie Majewskiego zakwalifikowała Opozdę z Buska do wywiadu w Angorze" - zakończył Gadomski.

Aktorka postanowiła odpowiedzieć dziennikarzowi za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jak pisze, jest zaskoczona słowami Gadomskiego, tym bardziej że pan Bohdan zapewniał ją, iż "wspaniale mu się z nią rozmawiało".

Wywiad, który został jej podesłany do autoryzacji, miał liczne błędy stylistyczne, literówki, dlatego Opozda wprowadziła tam poprawki, które przez Gadomskiego odebrane zostały jako "skandaliczne zachowanie".

"Nigdy nie poznałam tego człowieka osobiście, nigdy nie był moim znajomym na fb. Wywiad był przeprowadzony telefonicznie. Kiedy otrzymałam jego wersję, zdębiałam. To nie były moje słowa, mnóstwo błędów wszelkiego rodzaju, dziwna składnia, mnóstwo literówek, błędów stylistycznych, niedopowiedzeń, które zmieniały wydźwięk mojej wypowiedzi, albo przedstawiały mnie w złym świetle" - pisze Opozda na Instagramie, publikując fragmenty tekstu z błędami, który podesłany został jej przez Bohdana Gadomskiego.

"Gdyby ten wywiad ukazał się w takiej formie, spaliłabym się ze wstydu. Pan Bohdan wydzwaniał do mnie po północy, mówiąc, że wywiad musi być zaakceptowany w przeciągu jednego dnia, jeśli nie puści go do druku!!! Zestresowałam się, czułam presję i pomimo braku czasu (następnego dnia miałam wylot do Tajlandii), poświęciłam kolejne dwie godziny, żeby na każde pytanie jeszcze raz odpowiedzieć mailowo. Wykonałam jego pracę, a on opowiada takie bzdury. Jestem zniesmaczona" - komentuje Joanna Opozda i nazywa Gadomskiego "strasznym hejterem, który wszystkich obraża".

***


Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Joanna Opozda

Reklama

Reklama

Reklama