Osoby, które do tej pory uważały, że blogerki modowe dostają w życiu wszystko za darmo, mogą być w lekkim szoku!
W najnowszym wydaniu "Gali" Jessica Mercedes opowiada o swoim dzieciństwie oraz o pracach, które wykonywała.
Młoda blogerka przekonuje, że bardzo wcześnie zaczęła zarabiać własne pieniądze, ponieważ taki wzorzec panował w Niemczech, gdzie mieszkała przez kilkanaście lat.
Już jako 13-latka opiekowała się niewiele młodszymi od siebie dziećmi amerykańskiej rodziny.
Jednak najcięższą pracą była ta, którą wykonywała w jednym z niemieckich hipermarketów.
"Trzeba było rozładowywać tiry i potem towar ułożyć na półkach. Teraz to brzmi hardkorowo, ale po pracy wracałam do domu i blogowałam, a modowe zakupy na wyprzedażach za własne zarobione pieniądze wynagradzały mi zmęczenie po rozpakowywaniu europalet!" - wspomina na łamach "Gali".
Jessica, po przeprowadzce do Polski, również starała się zarabiać na siebie.
W weekendy, kiedy jej koleżanki miały wolne, ona pomagała w rodzinnej restauracji.
A po godzinach snuła swoje modowe plany i starała się je realizować.
W wieku 16 lat zaczęła prowadzić swojego bloga. Dzięki własnej determinacji i odrobinie szczęścia udało jej się stworzyć prawdziwą markę!
"Kiedy spotykam jakąś gwiazdę, to zawsze próbuję zagadać, o coś zapytać. Kiedyś zagadałam nawet do takich ważnych postaci modowych jak redaktorki Anna Wintour czy Grace Coddington" - chwali się na łamach dwutygodnika.
Zazdrościcie jej kariery?
Zobacz również:










