Reklama

Reklama

Jerzy Stuhr: Płyną sensacyjne wieści z prokuratury! Wydało się, jaki zarzut mu postawią!

Jerzy Stuhr w połowie października spowodował wypadek na jednej z krakowskich ulic. Poszkodowany został motocyklista, którego aktor lekko potrącił lusterkiem swojego samochodu. Zrobiła się z tego niezła afera, bowiem okazało się, że 75-latek prowadził pod wpływem samochodu. Okazuje się, że do tej pory gwiazdor nadal nie został przesłuchany w tej sprawie. Jeden z tabloidów donosi jednak, że na dniach do tego dojdzie. Udało się też ustalić, jaki zarzut śledczy chcą mu postawić...

17 października do mediów trafiła niepokojąca informacja o wypadku drogowym na ulicach Krakowa, w której brał udział słynny aktor - Jerzy Stuhr. 

Ten miał delikatnie potrącić lusterkiem jadącego obok motocyklistę i pewnie nie byłoby z tego większej afery, gdyby nie fakt, że aktor prowadził autor pod wpływem alkoholu!

TVP Info podało, że 75-latek próbował zbiec z miejsca zdarzenia, czemu jednak w oficjalnym oświadczeniu zaprzeczył sam zainteresowany.

"Chciałem zapewnić, że wbrew doniesieniom medialnym, nie zbiegłem z miejsca zdarzenia, lecz zatrzymałem się na życzenie jego uczestnika i razem oczekiwaliśmy na przyjazd policji" - zapewnił Stuhr.

Reklama

Innego zdania był poszkodowany motocyklista, do którego zeznań dotarł "Fakt".

"Próbował we mnie wjechać, zepchnąć mnie. Ja dodałem troszeczkę gazu i znów zahamowałem. On wtedy jechał buspasem, to było przed skrzyżowaniem z Karmelicką, kiedy buspas stawał się też pasem do skrętu w prawo dla innych aut. Zablokowałem mu zatem możliwość dalszej jazdy pasem do skrętu w prawo" - wyjaśniał szczegółowo poszkodowany w wypadku motocyklista.

Jerzy Stuhr nadal nie został przesłuchany

Choć od zdarzenia minęło już półtora miesiąca, aktor nadal nie został wezwany przez prokuraturę. Ma to się jednak na dniach zmienić. Jak ustalił bowiem "Fakt", Stuhr zostanie przesłuchany w ciągu najbliższego tygodnia. Udało się też dowiedzieć, jaki zarzut chcą postawić mu śledczy.

"Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, Jerzy Stuhr w najbliższych dniach, jeszcze przed końcem listopada, ma stawić się w prokuraturze, gdzie zostanie mu przedstawiony zarzut i zostanie przesłuchany w charakterze podejrzanego o czyn z art. 178a Kodeksu karnego" - donosi tabloid.

Co grozi Jerzemu Stuhrowi?

Wspomniany paragraf mówi o "prowadzeniu pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego. Kara, jaka za to grozi, to grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch".

Jeśli sprawca byłby wcześniej karany za podobne przestępstwo, kara byłaby surowsza (od 3 miesięcy do 5 lat).

Wynika z tego, że poszkodowany motocyklista nie doznał większych obrażeń, bo aktorowi nie grozi wyższa kara - ta jest bowiem uzależniona m.in. od tego, ile dni poszkodowany spędził w szpitalu.

"Jeśli to było do tygodnia, wtedy sprawcy grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. Jeśli było to powyżej tygodnia, to nawet cztery i pół roku" - tłumaczy "Faktowi" znany karnista, Piotr Kruszyński.

Zobacz też:

Internauci wściekli na Jerzego Stuhra. Komentarze są bezlitosne

Jerzy Stuhr nie może dojść do siebie. "Jest roztrzęsiony"

Jerzemu Stuhrowi grozi surowsza kara? Wszystko zależy od stanu zdrowia poszkodowanego

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Stuhr

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy