Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Jarosław Zieliński: Wszystko wskazuje na to, że ciało Piotra Woźniaka-Staraka zostało odnalezione

Wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński potwierdził na Twitterze, że ciało Piotra Woźniaka-Staraka zostało odnalezione. Zwłoki około godz. 5 rano znaleźli członkowie Grupy Specjalnej Płetwonurków RP. Producenta na Instagramie żegnają celebryci i współpracownicy, m.in. Maria Sadowska i Alicja Bachleda-Curuś.

Poszukiwania na jeziorze Kisajno trwały od niedzieli. W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Olsztynie potwierdziła, że osobą zaginioną był Piotr Woźniak-Starak.

Reklama

Dziś 22 sierpnia wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński napisał, że ciało producenta zostało odnalezione:

"Potwierdziły się najgorsze obawy. Wszystko wskazuje na to, że ciało Piotra Woźniaka-Staraka zostało odnalezione. Wyrazy współczucia Rodzinie i Najbliższym" - czytamy.

Z kolei Prokuratura Rejonowa w Giżycku wydała komunikat, w którym poinformowała, że "w godzinach rannych grupa płetwonurków w jeziorze Kisajno zlokalizowała ciało nieustalonej osoby. Aktualnie z udziałem prokuratora i Policji będą przeprowadzane czynności zmierzające do identyfikacji zwłok".

Swój komunikat o zakończeniu poszukiwań zamieściła także Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie.

Piotr Woźniak-Starak miał 39 lat i był znanym producentem filmowym. Kierował firmą producencką Watchout Studio. Najbardziej znane filmy, przy których pracował, to "Bogowie" oraz "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej".

Prywatnie był mężem dziennikarki TVN Agnieszki Szulim.

Ciepły, niezwykły człowiek

Internauci składają rodzinie kondolencje. Producent filmowy Krzysztof Terej, który współpracował z Woźniakiem-Starakiem w firmie produkcyjnej Watchout Productions, napisał na Facebooku, że Piotr był "ciepłym i niezwykłym człowiekiem".

"18 sierpnia 2019 roku w tragicznym wypadu zginął Piotr Woźniak-Starak, producent filmowy, założyciel Watchout Studio, prawdziwy przyjaciel, mąż Agnieszki Woźniak-Starak. Był ciepłym, niezwykłym człowiekiem o otwartym sercu, a jednocześnie zawodowym filmowcem, który potrafił realizować swoje wizje artystyczne, porywając za sobą miliony widzów".

Z kolei tancerz Leszek Stanek podkreślił, że "nigdy nie jesteśmy gotowi na pożegnania".

"Piotrek był zajebistym człowiekiem i wiedzą o tym wszyscy, którzy go znali, którzy mieli szczęście spotkać go na swojej drodze życia.
Nigdy nie jesteśmy gotowi na pożegnania... Łącze się w bólu z Agnieszką, z całą rodziną i ze wszystkimi, których sercu Piotr był bliski.
Obyśmy się jeszcze spotkali Piotrek". Kto jeszcze pożegnał Piotra Woźniaka-Staraka?

Joanna Przetakiewicz: "Piotr, niech Anioły nad Tobą czuwają. Byłeś postacią wielowymiarową. Wielki talent, inteligencja, kreatywność, wspaniałe poczucie humoru oraz to, co najcenniejsze i podziwiam najbardziej - dobre serce i miłość do ludzi. Trudno sobie wyobrazić cierpienie najbliższych. Tak bardzo będzie Ciebie brakowało. Współczuję z całego serca".

Ilona Ostrowska: "Żegnaj Piotruś".

Dorota Gardias: "Tak go poznałam... nagrywaliśmy materiały do programu na Mazurach, lata temu... Mówili Pan Milioner... okazał się po prostu Piotrkiem, miłym, równym gościem. W ubiegłą środę w Sopocie przywitał się serdecznie z daleka, przyjaźnie uśmiechną... bo zawsze był przyjazny, uprzejmy i pomocny ludziom. Piotrek... niech Ci tam dobrze będzie ... wielki, wielki smutek...".

Małgorzata Domagalik: "Spotykaliśmy się przy okazji pewnego filmowego projektu , długo rozmawialismy o wielkiej pasji, jakim było dla niego kino ... Takim Go zapamiętam. W technikolorze...".

Borys Szyc: "Nie mam słów Piotrula. Żegnaj przyjacielu. Braszku. Odpoczywaj w spokoju".

Joanna Racewicz: "Tyle słów ciągle z każdej strony, a potrzebna cisza. Obecność. Krótkie: "jestem". I modlitwa. Za Piotra i Tych, Co Zostali".

Eva Minge: "Każdy człowiek, który odchodzi w inny wymiar, budzi smutek. Zwłaszcza młodzi, pełni życia, znani ludzie budzą w nas refleksje. Trzymałam kciuki za ich miłość, broniąc jej kształtu i wolności przed absurdalną krytyką i złośliwościami, które wręcz wylewały się w mediach, kiedy odkryli swoje uczucia. Mieli wszystko, a to u nas drażni, nie potrafimy cieszyć się cudzym szczęściem. Ona piękna jak z bajki, on bajecznie bogaty. Mogło drażnić. Mało kto zauważał pod nazwiskiem wrażliwego człowieka, piekielnie zdolnego i ciepłą dziewczynę, którym przydarzyła się cudowna miłość. Jedyne czego teraz mogę życzyć tej dziewczynie, to oby nikt nie żerował na jej niewątpliwym dramacie, dopisując kolejne scenariusze, domniemania i inne historie. Jedno jest pewne, została osierocona miłość. A ta, czy pod postacią żony, matki czy przyjaciół ma ten sam, niewyobrażalnie bolesny wymiar. Nie pogłębiajmy tego cierpienia. Siły życzę".

Magda Steczkowska: "Do zobaczenia Piotr. Aga, całym sercem jesteśmy z Tobą i Waszymi bliskimi. Brak mi słów...".

Alicja Bachleda-Curuś: "'Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko'. Piotruś, niech Bóg ma Cię w swojej opiece. Cyt: A. Einstein".

Magdalena Boczarska: "Piotrze, ciągle tak ciężko w to uwierzyć. I tak trudno się z tym pogodzić... Ta strata boli ogromnie. Bo nic i nikt Ciebie nie zastąpi. Byłeś jedną z najważniejszych i najbliższych osób w moim życiu. I jednym z piękniejszych ludzi, jakich poznałam. Dziękuje Ci za to, że wierzyłeś we mnie jak nikt nigdy dotąd. To zaszczyt, że mogłam Cię poznać. Mieć w Tobie przyjaciela i być częścią Twojej pięknej wizji o prawdziwym kinie.
To chyba moje ulubione nasze zdjęcie. Nie zrobimy już razem Twojego reżyserskiego debiutu. Choć przecież mieliśmy zaczynać zdjęcia niedługo. Zapewne będziesz miał tam do opowiedzenia ważniejsze historie. Będzie mi Ciebie strasznie brakować i dziękuje za to, że nazywałeś mnie swoją "siostrą". Ogromne wyrazy współczucia dla Rodziców, Rodzeństwa, Agnieszki i dla rodziny Watchout Studio. Śnij pięknie Twoja 'Miśka'".

Piotr Stramowski: "Niesamowicie zdolny i charyzmatyczny Człowiek. Jak trudno żegnać na zawsze kogoś, kto jeszcze mógł być z nami... Najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia dla Rodziny i Bliskich".

Maria Sadowska: "Piotrek był wizjonerem! Miał fantastyczne pomysły filmowe i niespotykany w Polsce rozmach. Zawsze myślał szeroko również w sensie artystycznym... Bardzo wiele mu zawdzięczam. To On przekonał inwestorów, że kobieta taka jak ja będzie dobrym reżyserem wysokobudżetowego filmu jak 'Sztuka Kochania. Historia Michaliny Wisłockiej', co wcale nie było oczywiste. Dbał o każdy najmniejszy szczegół i drobiazgowo przygotowywał każdy detal swoich filmowych projektów. Nigdy nie odpuszczał na żadnym polu, co przynosiło świetne artystyczne efekty. Był też dobrym przyjacielem. Można było na niego liczyć. Często wystarczył jeden telefon... Kiedy zamarzyłam o łódce na mój ślub od razu zaoferował się, że sam nas nią zawiezie na wesele... Piotr miał energię i nowoczesny sposób myślenia. To wielka strata dla polskiego kina. Pozostanie po nim dziura zarówno w sercach wielu osób, jak i na rynku filmowym".

Robert Biedroń: "W tym biegu otaczającego nas świata nie zauważamy istotnych dla nas kwestii. Zatrzymajmy się i choć chwilę pomyślmy o tym, co dla nas ważne. Wszyscy będziemy tęsknić, Piotrze".

Anna Kalczyńska: "Bo ja jestem jutrem. Nie sięgaj po mnie zbyt wcześnie. Nabieram czas mocnym wdechem. Jestem jutrem już dziś. Piotrze. Dziękuję za wspólne chwile, zawsze radosne. Dziękuję za chęć pomocy, bo zawsze byłeś pierwszy i gotowy. Agnieszko, Pani Anno, Pani Julio, Panie Jerzy, najgłębsze wyrazy współczucia".

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Woźniak-Starak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje