Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Janowski pomocy szuka u wróżki!

Prowadzący "Jaka to melodia" nie może sobie poradzić z sytuacją, którą zgotowała mu była narzeczona...

Minęły już trzy miesiące, a on wciąż się nie pozbierał po swoim ostatnim związku z Moniką G. Wkrótce rusza proces w USA, w którym kobieta jest oskarżona o kradzież ubrań z ekskluzywnego butiku.

Reklama

"Robert ma kłopoty ze snem, bardzo schudł, więcej pali. I wciąż szuka odpowiedzi na pytanie: dlaczego jego związki kończą się porażką?" - zdradza w "Na Żywo" jego znajomy.

Z tego powodu prezenter zaczął szukać różnych sposobów, aby z tym wszystkim się uporać. Jak dowiedział się tygodnik, Janowski postanowił poszukać pomocy u... wróżki, która już raz dała mu nadzieję.

Kilka lat temu koleżanka z TVP wręczyła mu wizytówkę pewnej warszawskiej jasnowidz. Był wtedy załamany po rozwodzie z Katarzyną Dańską. Pewnego dnia, gdy mroczne myśli nie dawały mu spokoju, umówił się na spotkanie. Na miejscu spodziewał się czarownicy ze szklaną kulą i czarnym kotem. Tymczasem przywitała go miła pani w średnim wieku, inteligentna, dowcipna, otwarta na świat.

"I to ona wywróżyła Robertowi, że starsza córka z nim zamieszka. Rzeczywiście kilka miesięcy temu 14-letnia Aniela przeprowadziła się od matki do niego" - opowiada jego znajomy.

Od czasu sprawdzenia się przepowiedni gwiazdor interesuje się ezoteryką i składa wizyty wróżbitce. Ostatnio kobieta wyjaśniła mu, co jest powodem jego nieudanych związków.

"Numerologicznie jestem szóstką. To typ dawcy. Dba o innych. O siebie na końcu. Taki człowiek mnóstwo ofiaruje, a sam nie śmie oczekiwać. A potem nie ma dla mnie miejsca. I trzeba się ratować" - wyznaje Janowski. 

Cóż, chyba Robert jednak za mało dawał, skoro Monika musiała kraść na Florydzie...


Dowiedz się więcej na temat: Robert Janowski | wróżka | smutek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje