Jazda samochodem pod wpływem alkoholu to wyjątkowo nieodpowiedzialne zachowanie, które może być tragiczne w skutkach. Właśnie dlatego grożą za nie surowe kary, o czym niedawno przekonała się artystka Beata Kozidrak, przepraszając później swoich fanów w oficjalnym oświadczeniu. Okazuje się, że niektórym sławnym osobom nawet taki skandaliczny wybryk może ujść na sucho.
Jan Englert prowadził samochód po pijaku
Jan Englert to polski aktor teatralny i filmowy, reżyser, profesor sztuk teatralnych, a także pedagog, który powoli zbliża się już do osiemdziesiątki. W biografii "Bez oklasków" podsumowuje swoje życie i pokazuje zupełnie inne oblicze.
Englert wyjawił między innymi, że niedawno wykryto u niego tętniaka w aorcie szyjnej. Przyznał się również do prowadzenia pojazdu po pijaku!
Co więcej, aktor został zatrzymany wówczas przez policjantów, którym... zaproponował łapówkę.
Od razu na miejscu załatwiłem sprawę z milicjantami. Zapytali, ile wypiłem. Odpowiedziałem, że jedno piwo, i nie czekając na ich reakcję, postawiłem sprawę jasno: "Możliwości są dwie: albo jedziemy badać krew, albo płacę. A jeśli płacę, to ile?". Nastąpiła długa pauza i nagle jeden z nich się odezwał: "Nie no, pobranie krwi pana zgubi"
Aktora zatrzymała policja
Aktor wykorzystał wtedy swoją popularność, aby uniknąć dotkliwej kary.
Ponieważ byłem wtedy u szczytu popularności, wyciągnąłem banknot. Ten drugi odrzekł: "My nie bierzemy pieniędzy", ale tak zamaszyście tym banknotem machałem, że wypadł mi z ręki i osiadł na milicyjnym bucie. I tak już zostało
Jan Englert tłumaczy się, że była to jego jedyna łapówka w życiu. Wierzycie mu?Okazuje się, że ta lekcja niczego go nie nauczyła, ponieważ innym razem ponownie wsiadł pijany za kierownicę, po tym jak opuścił z pierwszą żoną imprezę u Andrzeja Zaorskiego.
Wcześniej zapytałem ją, kto prowadzi, a kto się może napić. Odpowiedziała, że nie ma nastroju na alkohol. Więc wypiłem może ze dwie setki, nie więcej. Kiedy jednak wszedłem do kuchni, zobaczyłem, że Marian Kociniak z moją żoną piją w najlepsze. Po jej reakcjach zorientowałem się, że musieli sporo machnąć. Wściekłem się, zarządziłem odwrót i przy głośnych protestach zaholowałem ją do samochodu, zabrałem kluczyki i wyruszyliśmy do domu. Niestety trafiliśmy na obławę: ORMO, milicja
Mężczyzna został przyłapany na gorącym uczynku i poproszony o dokumenty, ale... znowu uszło mu to na sucho! Jak to możliwe?
Budzę żonę, proszę, żeby podała mi dokumenty. I nie wierzę własnym uszom, bo ona zaczyna krzyczeć: "I bardzo dobrze, że go złapaliście. On po pijaku jeździ! Zabierzcie mu prawo jazdy!". Na co milicjant uśmiechnął się szeroko, za zrozumieniem, pochylił się do mnie i rozbawiony powiedział: "Oooo, panie Janku, ale się panu żona upierdzieliła". Oddali mi dokumenty i puścili wolno
Zobacz też: Jan Englert zdradza, czy dostał wypłatę za "Dziewczyny z Dubaju"! "Moja rola jest tam żartem"
Agnieszka Woźniak-Starak spotyka się z pracownikiem TVN-u?! Ale wieści!Minge dokonała aborcji! "Natura nie chce tej ciąży w pani"




Więcej newsów o gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo, wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym INSTAGRAMIE Pomponik.pl








