Na początku czerwca padł pierwszy klaps na planie 11. sezonu "Rancza", otwiera się w nowym oknie. Zdjęcia, jak zwykle, powstają w miejscowości Jeruzal, która "gra" Wilkowyje oraz w Sokulach koło Żyrardowa, gdzie znajduje serialowy dworek Lucy.
Jakub Wons wie wszystko o nowym sezonie "Rancza"
Ponieważ nowy sezon będzie liczył zaledwie 6 odcinków, wiele wątków musiało ulec okrojeniu.
Jak niedawno ujawnił Jakub Wons w rozmowie z Kozaczkiem, nie wszyscy aktorzy są tym zachwyceni:
"Paru aktorów, wiem, że nie byli zachwyceni wielkością ich ról. Z drugiej strony no tak jest w scenariuszu, takie wątki zostały wybrane, trudno".
Jakub Wons nie zastanawiałby się długo
Jakub Wons, chociaż nie gra w "Ranczu", jest na bieżąco z przeciekami z planu. Dzięki tacie, Grzegorzowi Wonsowi, otwiera się w nowym oknie, który w serialu wciela się w zamożnego inżyniera i przedsiębiorcę, Więcławskiego, czuje duchową więź z tą produkcją.
Jak dał do zrozumienia w rozmowie z "Telemagazynem", wystarczy, by produkcja kiwnęła na niego palcem i od razu gna do Jeruzala:
"Nie wiem, czy są w Polsce aktorzy, którzy powiedzieliby "nie", gdyby zadzwonili do nich w prawdopodobnie ostatnim sezonie "Rancza". Ja bym to przyjął z godnością".
Jakub Wons zwraca uwagę na ryzyko
Życiowy partner Anny Muchy, otwiera się w nowym oknie, aktor, reżyser i producent teatralny, świetnie zna branżę i, jak niedawno wyznał, jest świadomy niedogodności, jakie mogą spotkać nowy sezon "Rancza".
Jak wyznał w rozmowie z Kozaczkiem, są osoby, które zmieszają z błotem nowe odcinki, dla samej zasady. Jednak i tak uważa, że warto podjąć to ryzyko. Jak ocenia w rozmowie z "Telemagazynem":
"Bardzo się cieszę, że prawdziwi, wierni fani "Rancza" będą w końcu mogli mieć nowe przygody, ponieważ wiem, że tęsknili, chociaż te powtórki lecą cały czas. Ten serial cały czas żyje w nas, Polakach".
Zobacz też:
Jakub Wons nie kryje obaw ws. nowego sezonu "Rancza". Wie, co się stanie, otwiera się w nowym oknie








