Jadwiga Barańska zmarła dwa lata temu. Dożyła pięknego wieku
Dziś, 21 października, wybitna aktorka Jadwiga Barańska, otwiera się w nowym oknie obchodziłaby 91. urodziny. Niestety artystka nie doczekała tego pięknego jubileuszu. Zmarła w październiku 2024 roku, pozostawiając po sobie ogromny dorobek artystyczny i grono oddanych fanów.
Śmierć aktorki poruszyła nie tylko wielbicieli jej talentu, ale przede wszystkim męża, Jerzego Antczaka, otwiera się w nowym oknie, oraz ich syna Mikołaja. Uroczystości pogrzebowe odbyły się za oceanem, gdzie rodzina mieszkała od wielu lat.
Podczas pożegnania nie zabrakło symbolicznych gestów. Trumnę aktorki udekorowano 89 żółtymi różami, a uczestnicy uroczystości mieli okazję obejrzeć film dokumentalny poświęcony jej życiu i karierze.
Jerzy Antczak chciał zorganizować Jadwidze Barańskiej pogrzeb w Polsce. Plany szybko się posypały
Jerzy Antczak od początku podkreślał, że choć wraz z żoną przez lata mieszkali za oceanem, chciałby zorganizować jej drugi pogrzeb w Polsce, otwiera się w nowym oknie i właśnie tutaj złożyć jej prochy.
"Chcemy z Mikołajem przywieźć do kraju prochy Jadzi, aby spoczęła na zawsze w kraju, który jest jej i moją ojczyzną (...). Proszę was, wysyłajcie mi dobre wibracje, abym dotrwał do tego dnia" - pisał w mediach społecznościowych.
Plany 96-letniego reżysera pokrzyżował jednak jego stan zdrowia, otwiera się w nowym oknie, który uniemożliwił mu podróż do Polski. Dwa lata po śmierci aktorki wciąż nie pojawiły się informacje wskazujące na to, że zamierzenia Jerzego Antczaka udało się zrealizować.
Niezależnie od tego, gdzie ostatecznie spoczną prochy Jadwigi Barańskiej, reżyser chce po śmierci zostać pochowany obok ukochanej żony.
"Pan Jerzy dokonał stosownych zapisów w testamencie odnośnie spraw pogrzebowych. Na pewno będzie chciał być pochowany razem z żoną" - przekazywał informator serwisu Glampress.
Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska byli małżeństwem przez 68 lat. Razem odnosili sukcesy
Jadwiga Barańska i Jerzy Antczak przez dziesięciolecia budowali nie tylko trwały związek, ale także imponującą współpracę zawodową. Aktorka największą popularność zdobyła dzięki rolom w filmach reżyserowanych przez męża.
W pamięci widzów zapisała się przede wszystkim jako Barbara Niechcic w ekranizacji "Nocy i dni", która otrzymała nominację do Oscara. Wystąpiła również w "Hrabinie Cosel" oraz filmie "Chopin. Pragnienie miłości". Za wszystkie te produkcje odpowiadał właśnie Jerzy Antczak.

Zobacz też:
Antczak wspomina Stanisławę Celińską. Podziękował jej za wyjątkową rolę, otwiera się w nowym oknie








