Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Irena Kwiatkowska: Prywatne zapiski aktorki. Za tę wypowiedź byłaby dziś krytykowana

Irena Kwiatkowska (†98) już jako nastolatka zdecydowała, że w przyszłości nie chce mieć dzieci. Tej decyzji trzymała się przez całe życie. Co nią kierowało?

Kochała dzieci, a one kochały ją i jej interpretacje Tuwima, Brzechwy i "Plastusiowego pamiętnika" w słuchowiskach Polskiego Radia. Irena Kwiatkowska była też ulubioną ciocią Irką dla swoich siostrzeńców i bratanków. A jednak sama nigdy nie zdecydowała się na własne potomstwo. Jaki był tego powód?

Reklama

Odpowiedź można znaleźć w wydanej na kilka dni przed ósmą rocznicą śmierci artystki książce Marcina Wilka "Kwiatkowska. Żarty się skończyły". Udało mu się dotrzeć do pamiętnika gwiazdy. Zaledwie 17-letnia wówczas dziewczyna opisała w nim niezwykle bolesny, trwający cztery dni poród starszej siostry, Jadwigi.

"Bóle nie do zniesienia już od trzech dni, i nic, i nic. Jadzia cierpiała, krzyczała na te straszne bóle, wykrzywiające twarz w konwulsyjne drgania. Dzisiaj znowu nic, a ona goni resztkami sił" - opisuje Irenka.

A potem podejmuje bardzo ważną decyzję. "W związku z tym, z tą straszną chorobą, która na mnie wywarła olbrzymie wrażenie, przemieniłam się trochę. Mogę wyjść za mąż, ale dzieci i bólu - niech Bóg broni" - pisze Kwiatkowska.

Jako nastolatka i później już jako studentka w Państwowym Instytucie Szkoły Teatralnej miewała kolegów i adoratorów, wśród nich był m.in. młodszy od niej o rok Aleksander Bardini, ale Irena nie zwracała na niego uwagi. Dopiero po trzydziestce zaczęła myśleć o zamążpójściu. Jej wybrankiem został Bolesław Kielski, spiker Polskiego Radia, którego poznała w rozgłośni w latach 40.

Mężczyzna był jednak od 1943 r. żonaty z Jadwigą z Kozakiewiczów. W 1946 r. urodził im się syn. Małżeństwo to nie było udane i mężczyzna zdecydował się na rozwód. Zaledwie kilka miesięcy później, 3 listopada 1948 r., para pobrała się. Irena konsekwentnie nie myślała o rodzicielstwie.

"Na dziecko nie czeka także jej mąż. Jego dzieci drażnią i irytują. Nie znalazłby w nich partnerów do rozmowy. Bolesław Kielski zresztą ma już jednego syna, Andrzeja" - pisze Marcin Wilk w biografii artystki.

Czytaj dalej na następnej stronie...

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje