W udzielonym niedawno wywiadzie Enrique zażartował z wielkości swojego penisa, mówiąc, że "zmieniłby go, gdyby tylko mógł, bo jest o wiele, wiele za mały" i skarżył się, iż często ma problem ze znalezieniem prezerwatyw o rozmiarze extra-small.
Natychmiast znalazła się firma produkująca kondomy, która postanowiła skorzystać z zamieszania wokół genitaliów piosenkarza i złożyła mu ofertę. Za udział w reklamie dostanie okrągły milion dolarów, a dodatkowo... potężny zapas flagowego produktu firmy.
Naszym zdaniem - propozycja nie do odrzucenia.








