Reklama

Reklama

Reklama

Herbuś w skąpym bikini ze sznureczków przytula się do ukochanego! Gorące zdjęcie z plaży rozgrzało fanów!

Edyta Herbuś rzadko pokazuje fotki ze swoim ukochanym. Już wiadomo, dlaczego! W najnowszym poście wyjaśniła, że Piotr Bukowiecki zwyczajnie nie lubi – w przeciwieństwie do niej – być fotografowany. Dał się jednak namówić na romantyczne ujęcie, które tancerka właśnie opublikowała na Instagramie.

Edyta Herbuś: historia związku z Piotrem Bukowieckim

Edyta Herbuś od ponad pięciu lat jest w szczęśliwym związku z Piotrem Bukowieckim, który w przeszłości był mężem aktorki Karoliny Rosińskiej, z którą doczekał się dwojga dzieci. Kolejną jego znaną partnerką była Dorota Gardias, z którą doczekał się córki. Ten związek jednak także nie przetrwał próby czasu.

Związek z Edytą Herbuś wydaje się jednak niezwykle trwały. Fani co jakiś czas dopytują parę o ślub, jednak póki co chyba nie jest im to potrzebne.

Reklama

Oboje nie epatują zbytnio swoim związkiem i choć tancerka prowadzi czynnie swój profil na Instagramie, to Piotr Bukowiecki rzadko tam gości. Teraz już wiadomo, dlaczego! W najnowszym poście wyjaśniła, że... jej mężczyzna zwyczajnie nie lubi się fotografować!

"Mój chłopak nie lubi się fotografować, ja lubię bardzo. Czasami udaje mi się "ukraść" jakiś wspólny moment... Lubię uwieczniać na zdjęciach "kadry z życia" i wracać do nich później radośnie" - napisała. Sądząc po najnowszym zdjęciu, jakie zamieściła, udało jej się "ukraść" całkiem gorący moment! Para bowiem jest wtulona w siebie, na dodatek oboje są skąpo ubrani - Edyta Herbuś ma na sobie mocno wycięte bikini ze sznureczkami, jej ukochany zapewne same kąpielówki. Para pozuje na plaży, zatem ich stroje są całkowicie adekwatne do miejsca.

Herbuś pokazała gorące zdjęcie z ukochanym!

Piotr Bukowiecki chyba faktycznie nie lubi robić sobie zdjęć, gdyż na tym konkretnym ujęciu minę ma bardzo nietęgą. W przeciwieństwie do swojej ukochanej, która zalotnie patrzy w obiektyw.

Przy okazji Edyta Herbuś zdradziła, że nie tylko kwestia upodobania do robienia zdjęć ich różni. Wymieniła wręcz całą listę: JA jestem sentymentalna i lubię "bujać w obłokach", a ON sprowadza mnie na ziemię, przypominając o mądrości bycia w TU i TERAZ. Ja wciąż robię (podobno) bałagan, a on lubi wokół siebie perfekcyjny porządek. Mamy też wyzwanie w różnicy temperatur, bo ja chcę ciepłego, a on włącza klimę i wiatraki, bo mu wciąż gorąco ...

Rozwiązaniem z tej sytuacji, jak sama Edyta Herbuś przyznała, okazał się... trening cierpliwości!

Zobacz też:

Edyta Herbuś pozuje z... welonem i bukietem ślubnym!

Edyta Herbuś zabawia się w Los Angeles i pokazuje zdjęcia bez retuszu

Blanka Lipińska przeprasza sąsiadów. Za co?



 

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Edyta Herbuś

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy