Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Hailey Bieber w ciąży? Fani nie mają wątpliwości!

Hailey Bieber (24 l.) i jej mąż Justin (27 l.) byli gośćmi na tegorocznej Gali MET. Para chętnie pozowała do zdjęć, a uwagę fotoreporterów przykuwała elegancka kreacja kobiety. W pewnym momencie Bieber zrobił wymowny gest, a fani są przekonani, że jego żona jest w ciąży!

Tegoroczna Gala MET przyciągnęła ogromną ilość celebrytów (zobacz). Do tej pory najchętniej była komentowana Kim Kardashian i jej dziwaczny strój (sprawdź). Jednak czujnym fanom Justina Biebera (27 l.) nie uszło uwadze zachowanie wokalisty (sprawdź!)! Na czerwonym dywanie 27-latek pozował ze swoją ukochaną żoną, a w pewnym momencie wykonał gest, który może świadczyć o tym, że modelka jest w ciąży!

Reklama

Hailey Bieber jest w ciąży?

Hailey i Justin postawili na klasyczne kreacje, które w przeciwieństwie do innych, nie wyróżniały się z tłumu. Modelka zaprezentowała się w długiej, obcisłej, czarnej sukni z głębokim dekoltem, a artysta postawił na garnitur i jasne buty. Podczas pozowania do zdjęć 27-latek położył dłoń na brzuchu żony! Fani uważają, że małżonkowie wkrótce zostaną rodzicami, a gest Biebera tylko to potwierdził!

Para nie skomentowała tych doniesień.
Myślicie, że faktycznie jest coś na rzeczy? A może muzyk zapragnął rozgłosu i swoim zachowaniem podsycił krążącą plotkę o ciąży ukochanej? 

Więcej newsów o gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo, wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym Instagramie.

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Hailey Bieber | Justin Bieber

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »