Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Gwiazdy, które zgasły

W ciągu ostatnich 12 miesięcy zmarło wiele wybitnych postaci, także tych znanych ze świata show-biznesu. Przedstawiamy osoby, których śmierć - często niespodziewana - wywołała największy smutek.

W pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia ubiegłego roku zmarł niespodziewanie Maciej Kuroń, dziennikarz kulinarny, syn Jacka Kuronia. "Wszędzie jeszcze pełno Maćka, jeszcze półki spiżarni uginają się od przysmaków, które przygotowywał na święta" - przeczytaliśmy na jego stronie internetowej tuż po informacji o śmierci.

Reklama

W styczniu tragiczną stratę przeżył John Travolta. Podczas wakacji na Bahamach umarł jego 16-letni syn Jeff. Aktor oskarża dwóch mężczyzn, byłego senatora na wyspach oraz sanitariusza, o próbę wyłudzenia pieniędzy i zastraszanie w związku ze śmiercią syna.

Na początku 2008 roku cała Anglia żyła śmiertelną chorobą Jade Goody, gwiazdy "Big Brothera". 27-letnia kobieta zachorowała na raka szyjki macicy, a ze swojej śmierci zrobiła prawdziwy reality show. Twierdziła, że zrobiła to, by zapewnić zabezpieczenie finansowe swoim synom. Zmarła 22 marca.

W czerwcu świat obiegła wiadomość o śmierci Johna Carradine'a, amerykańskiego aktora znanego z m.in. serialu z lat 70-tych pt. "Kung Fu" oraz z dylogii Quentina Tarantino "Kill Bill". Przyczyny jego śmierci do tej pory nie są jasne - pojawiły się nawet przypuszczenia, że aktor udusił się podczas specyficznej stymulacji seksualnej.

Szokiem dla fanów Natashy Richardson była wiadomość o tragicznym wypadku aktorki na nartach w Kanadzie. Richardson przewróciła się i zmarła w wyniku obrażeń mózgu.

Jednak w całym show-biznesie nie było w tym roku ważniejszej informacji od tej o śmierci Michaela Jacksona. Muzyk zmarł niespodziewanie 25 czerwca w Los Angeles, tuż przed swoim wielkim powrotem na scenę. Tego samego dnia odeszła aktorka Farrah Fawcett, zmagająca się od trzech lat z rakiem. Doniesienia, jakoby miał wtedy umrzeć także aktor Jeff Goldblum, okazały się , na szczęście, wyssane z palca.

We wrześniu pożegnaliśmy hollywoodzkiego gwiazdora Patricka Swayze. Aktor zmagał się z rakiem trzustki. Przez wiele miesięcy prasa publikowała przerażające zdjęcia wyniszczonego chorobą aktora. Nie poddawał się - niemal do samego końca pracował na planie serialu "The Beast".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje