Lewandowski kontynuuje karierę za oceanem. Żona została w Barcelonie
Robert Lewandowski stał się bohaterem medialnych nagłówków po tym, jak podjął decyzję w sprawie kontynuowania kariery sportowej w Chicago. Wielu jego fanów było zaskoczonych jego wyborem, biorąc pod uwagę bardziej intratne i przy tym prestiżowe propozycje, jakie otrzymał po opuszczeniu FC Barcelony.
Do przeprowadzki za ocean sceptycznie nastawiona jest również jego ukochana, która zdążyła przywyknąć do życia w Barcelonie, które dało jej wiele radości. Wpis Anny Lewandowskiej o obawach, które czuje, był szeroko komentowany w sieci i w międzynarodowych mediach.
Piłkarz nie zmienił jednak swoich planów i po podpisaniu kontraktu, skupił się na tym, by jak najszybciej znaleźć dla swoich bliskich komfortowy i bezpieczny dom. W tym celu poleciał do USA w pojedynkę. Żona i pociechy mają dołączyć do niego dopiero pod koniec sierpnia.
Fani Lewandowskiego przerażeni. Boją się o jego życie w USA
Obawy żony piłkarza szybko podzielili jego fani, którzy zaczęli zastanawiać się, czy w USA sportowiec zdoła utrzymać wypracowaną przez lata formę. Wielu z nich martwi się bowiem, że niezdrowe amerykańskie jedzenie pojawi się w diecie zapracowanego Lewandowskiego i zastąpi posiłki, które do tej pory szykowała dla niego żona.
Lewandowska przygotowała nawet dla męża tzw. kulki mocy, czyli połączenie zblendowanych daktyli, orzechów i wiórków kokosowych.
W sprawie swoich upodobań żywieniowych zabrał głos nawet sam Lewandowski, który w nagraniu umieszczonym na profilu ambasady narodowej w USA wspomniał o tym, jaką pizzę lubi - na cienkim czy na grubym cieście.
"Dobre pytanie. Chyba na cienkim cieście" - przyznał Lewandowski po chwili zastanowienia.

Zobacz także:
Barciś nie mógł powstrzymać się od komentarza. Jednoznacznie ocenił decyzję Lewandowskiego
Jeszcze Lewandowski nie wyleciał do Chicago, a tu takie doniesienia ws. żony








