Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Facetowi Mlynkovej "wciąż zdarza się wybuchnąć"

Halina Mlynkova (35 l.) po rozwodzie z Łukaszem Nowickim szybko ułożyła sobie życie u boku Bartka Prokopowicza. Jej znajomi martwią się jednak, czy operator poradził sobie już z przeszłością...

Magda Prokopowicz, założycielka fundacji Rak’and’Roll, zmarła na raka w czerwcu 2012 roku. Halinę operator poznał podobno na kilka tygodni przed śmiercią żony, a już niecały miesiąc po pogrzebie w jednym z wywiadów przyznał, że teraz zamierza być szczęśliwy. 

Reklama

Nowym partnerem piosenkarki nie są zachwyceni jej bliscy, twierdząc, że za szybko "straciła ona głowę". Podobnego zdania są znajomi pary z branży.

"Bartek to facet po przejściach, chyba rzadko kto w jego wieku tyle przeżył" - mówią "Rewii".

"Rozwód z pierwszą żoną, choroba i śmierć drugiej. Teraz został sam z dwójką dzieci, małym chłopcem i nastolatką. Ciąży na nim ogromna odpowiedzialność. Poza tym tak niewiele czasu minęło od chwili odejścia Magdy. Nie wiadomo, czy Bartek już sobie to wszystko poukładał, czy się z tym uporał, bo to przecież jest bardzo świeża sprawa. Wciąż zdarza mu się wybuchnąć, taki ma charakter..." - dodają.

W jednym z wywiadów operator opowiedział o swoich trudnych relacjach z żoną i zdradził, że podczas kłótni dochodziło do rękoczynów. Konieczna była wręcz interwencja policji.

Czy nowy związek Mlynkovej przetrwa, czas pokaże.

Łukasz Nowicki natomiast już wyleczył się z Haliny i widywany jest ostatnio w towarzystwie poznanej w TVP Iwony, makijażystki pracującej przy telewizyjnych produkcjach.

Dowiedz się więcej na temat: Halina Mlynkova | bartek prokopowicz | związek | Łukasz Nowicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje