Ewa Chodakowska na swoim fanpage’u na Facebooku zamieszcza zdjęcia osób, które dzięki jej treningom i radom przeszły znaczącą metamorfozę.
Zdjęcia te mają motywować innych do treningów i zdrowego odżywiania.
Niektórzy fani w komentarzach oprócz pochwał, często dopatrują się jednak drugiego dna, sugerując, że zdjęcia są nie do końca prawdziwe.
Ostatnio takie rewelacje podał też jeden z portali, co mocno oburzyło Chodakowską. Co więcej, pojawiły się też spekulacje, że na niektórych zdjęciach są... aktorki porno!
Trenerka nie mogła tego zostawić bez słowa i już następnego dnia wystosowała oświadczenie.
"Wcześniej nie weryfikowałam osób, nie podważałam ich autentyczności-nie miałam powodów.. Żeby unikać zarzutów "to nie ta sama osoba" zaczęłam wymagać zdjęć ukazujących nie tylko sylwetkę, ale tez twarz..
Jakiekolwiek insynuacje, ze kopiuje zdjęcia z internetu, sama je zestawiając i przypisując efekty swoim programom są nieprawdą i naruszają moje dobra osobiste.. Czysta manipulacja!!! " - czytamy na jej fanpage’u.
Ćwiczycie i słuchacie rad Chodakowskiej?
Zobacz również:










