Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Eszter Jeles nie żyje! Gwiazda sportu miała 21 lat!

Świat sportu pogrążony w żałobie. Przekazano wstrząsające informacje, że zmarła młoda dżokejka i reprezentantka Węgier w jeździe konnej. Eszter Jeles uległa poważnemu wypadkowi i przez blisko dwa tygodnie walczyła o życie w szpitalu. Niestety, nie udało się...

5 września na torze Veliefendi w Stambule doszło do tragicznego wypadku, w którym poważnie ucierpiała jedna z zawodniczek. 

Eszter Jeles natychmiast trafiła do szpitala, gdzie przeszła skomplikowaną operację. Lekarze nie dawali jej większych szans, ale rodzina nie traciła nadziei do końca. 

Po trzynastu dniach przekazano jednak smutne informacje, że Eszter zmarła. 

"Po operacji proces leczenia trwał dalej. Pomimo wysiłków ekip medycznych od samego początku, węgierska zawodniczka Jeles przegrała walkę o życie po trzynastu dniach i odeszła" - poinformował portal Magyar Lovaregyle.

Reklama

Na torze, gdzie doszło do tej tragedii odbyła się uroczystość ku czci 21-latki. Pojawiła się tam także jej mama, która nie była w stanie powstrzymać łez.

"Bardzo trudno opisać emocje, jakich doświadczamy. Eszter specjalnie wybrała Turcję do kontynuowania kariery. Wiele lat temu napisała, że jeśli pewnego dnia umrze z powodu pasji, ludzie nie mają się smucić" - wyznała Andrea Jeles.

***

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Eszter Jeles

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »