Ta sprawa wzbudziła wiele kontrowersji wśród fanów twórczości Violetty Villas.
Przypomnijmy, że piosenkarka odeszła w 2011 roku. Sekcja zwłok, którą przeprowadzono, wykazała, że diwa była od miesięcy zaniedbywana.
Na jej wychudzonym ciele znajdywały się sińce i zadrapania. Jednak największe poruszenie wywołał fakt, iż Violetta Villas miała złamaną nogę, której nikt nie opatrzył. Uwagę wszystkich zwróciły również poważne obrażenia klatki piersiowej.
Zobacz również:
Elżbieta B., która od lat zajmowała się piosenkarką, została oskarżona o nieudzielenie pomocy, co mogło się przyczynić do śmierci gwiazdy.
Sąsiedzi twierdzili również, że opiekunka głodziła Villas i urządzała w jej domu alkoholowe libacje.
Elżbieta B. przez długi czas ukrywała się przed wymiarem sprawiedliwości. Jednak policja wpadła na jej trop i doprowadziła ją przed sąd.
Opiekunka Villas odwołała się od wyroku, jaki na nią wydano, do Sądu Najwyższego. Jednak ten ostatnio oddalił jej wniosek i wydał ostateczny wyrok.
Elżbieta B. została skazana na 10 miesięcy więzienia.
"Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną i obciążył skazaną kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego" - potwierdza w rozmowie z "Super Expressem" Agata Raczkowska z zespołu prasowego Sądu Najwyższego.
Czy według was to sprawiedliwy wyrok?











