Edyta Piecha, która tuż po maturze wyjechała z Wałbrzycha na studia do Leningradu, a wkrótce potem zadebiutowała - jako solistka studenckiego zespołu muzycznego Drużba - podczas wielkiego koncertu noworocznego, świętuje w tym roku 65-lecie pracy artystycznej. W Rosji traktowana jest jak królowa.
Niemal połowa Rosjan, pytanych, kto im się kojarzy z Polską, odpowiada, że właśnie ona! "Nasza wieczna Piecha" - mówi o niej w wywiadach Ałła Pugaczowa, nie kryjąc, że od Edyty ściągnęła niejeden sceniczny "chwyt". Edyta Piecha była pierwszą artystką, która w Związku Radzieckim odważyła się wystąpić na scenie w mini, jako pierwsza zdjęła też podczas występu mikrofon ze statywu i zaczęła rozmawiać z wpatrzonymi w nią jak w obrazek widzami.
Gdy obcięła i podwinęła grzywkę, tysiące dziewcząt uczesało się identycznie co do loczka. Gdy przechodziła przez ulicę, kierowcy ignorowali zmiany świateł i na skrzyżowaniu zamierał ruch - stwierdziła w poświęconym Piesze programie telewizyjnym Pugaczowa
Ojczym traktował ją jak popychadło
Edyta Piecha urodziła się we Francji w rodzinie polskiego górnika. Miała zaledwie cztery lata, gdy jej ojciec zmarł na pylicę, a matka wyszła za komunistę ze Śląska, który uparł się, by po wojnie wrócić do Polski. Był 1945 rok, kiedy rodzina Edyty osiedliła się w Boguszowie. Ojczym nie znosił córki swej żony i traktował ją jak popychadło.
Lał mnie za byle co pasem i przepowiadał, że wyrosnę na k...ę - wspominała w rozmowie z "Wysokimi Obcasami"
Dodała, że po narodzinach przyrodniego brata czuła się w domu niepotrzebna, więc kiedy tylko nadarzyła się okazja, uciekła.
Po ukończeniu liceum pedagogicznego w Wałbrzychu 17-letnia Edyta przystąpiła do konkursu, w którym nagrodą był indeks Uniwersytetu Leningradzkiego i stypendium. Wyjechała do ZSRR i została tam na zawsze. Edyta Piecha nie kryje, że za pierwsze stypendium po raz pierwszy w życiu najadła się do syta.
Na tanich radzieckich tortach i ciastkach przytyłam z 59 do 85 kilogramów, ale szybko znowu schudłam i do dziś bardzo dbam o dietę - opowiadała niedawno "Gazecie Wyborczej".
Pocałował ją Breżniew
W Leningradzie Edyta zaczęła śpiewać. Dołączyła do studenckiej grupy Drużba i jako jej solistka zadebiutowała przed całym Krajem Rad w pierwszą noc 1956 roku. Z towarzyszeniem trzynastoosobowego zespołu muzyków - ubrana w wydziergany przez mamę na drutach gruby sweter - zaśpiewała polską piosenkę "Czerwony autobus".

Aż cztery razy wywoływano ją do bisowania! Tydzień później była już megagwiazdą, a ówczesny Sekretarz Generalny Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego Nikita Chruszczow zażyczył sobie poznać ją osobiście.
Dla Chruszczowa śpiewałam, ale za rękę się z nim nie trzymałam. Za to Breżniew mnie pocałował" - przytacza jej słowa portal "muzykarosyjska.pl".
Edyta Piecha w ciągu zaledwie kilku lat zrobiła karierę, o jakiej inne piosenkarki w ZSRR mogły tylko marzyć. Mąż (wyszła za Szurę Broniewickiego, który kierował zespołem Drużba i był cenionym dyrygentem, kompozytorem i aranżerem) napisał dla niej kilka twistów i - jak sama twierdzi - stworzył ją jako artystkę.
Edyta Piecha od 65. lat jest w Rosji marką kojarzoną przez wszystkich i cieszącą się mianem "rosyjskiego skarbu narodowego". Dwukrotnie reprezentowała Związek Radziecki w paryskiej Olimpii, pięć razy śpiewała w nowojorskiej Cornegie Hall, a co roku - 31 lipca, czyli w dzień swych urodzin - zaprasza fanów na plac Zamkowy w Petersburgu, by wykonać specjalnie dla nich (nigdy z playbacku!) swoje największe przeboje.

Tylko raz odstąpiła od tego zwyczaju i z okazji 70. urodzin zaśpiewała nie w Petersburgu, ale w Moskwie na Kremlu! Jest jedną z niewielu artystek z Europy Wschodniej, które mogą się pochwalić Nefrytową Płytą Cannes za dziesięć milionów sprzedanych albumów!
Edyta Piecha, choć od dawna jest już emerytką, wciąż śpiewa. Od lat występuje w tej samej scenicznej peruce i w zwiewnych szyfonowych sukniach, które specjalnie dla niej zaprojektowała kiedyś legendarna Sława Zajcewa.
Doczekała się serialu o sobie
Edyta Piecha to druga po Annie German uwielbiana za naszą wschodnią granicą piosenkarka polskiego pochodzenia, która doczekała się serialu o sobie. Niestety, emitowana ostatnio również na antenie Programu 2 TVP 12-odcinkowa "Urodzona gwiazda", nie przypadła jej do gustu.
Nie moje życie sfilmowano, tylko koktajl brukowych sensacji - stwierdziła w wywiadzie dla jednego z rosyjskich tygodników
Artystka przy okazji zagroziła twórcom serialu pozwem sądowym, a ci przestraszyli się i w ostatniej chwili zmienili nazwiska wszystkich bohaterów na fikcyjne i oświadczyli, że "podobieństwo serialowych postaci do osób żyjących naprawdę jest przypadkowe".
Edyta Piecha rzadko odwiedza Polskę. Po raz pierwszy po wyjeździe do Leningradu zjawiła się w kraju dopiero w 1964 roku. W 2004 roku przyjechała do Wałbrzycha z ekipą rosyjskiej telewizji państwowej, by nakręcić wzruszający dokument "Edyta Piecha. Powrót do domu - Polska".

Odwiedziła wtedy grób matki, spotkała się z koleżankami z klasy i z najlepszą przyjaciółką z dzieciństwa. W 2012 roku znów zawitała w rodzinne strony i znów z kamerą. Migawki z tej wizyty zostały wykorzystane w filmie "Epoka Piechy", który w Rosji obejrzało ponad 20 milionów telewidzów.
Rosyjska gwiazda o polskim rodowodzie mieszka dziś w leżącej pod Petersburgiem wiosce Siewiernaja Samarka, wciąż nagrywa programy dla telewizji i radia, koncertuje. Pomaga też w karierze wnukowi.
Staś Piecha (zdecydował się przyjąć nazwisko sławnej babci) jest jej oczkiem w głowie i ma już za sobą pierwsze sukcesy. Jakiś czas temu został laureatem rosyjskiej edycji talent show "Fabryka gwiazd" i regularnie występuje u boku Edyty Piechy.
***








