Dzieląc życie pomiędzy ojczyznę i Amerykę, ma niewiele czasu na oglądanie polskiej telewizji. Jednak ostatnią edycję show "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" śledziła w internecie. Odkąd dowiedziała się, że wystąpi w niej Krzysztof, jej dawny ukochany, nie opuściła ani odcinka.
- Dzwoniła do niego z gratulacjami, gdy triumfował w dwóch częściach programu. I teraz, gdy zdobył drugie miejsce w finale, tuż za Kacprem Kuszewskim - zdradza "Na Żywo" osoba z otoczenia gwiazdy.
Jak twierdzi informator, piosenkarka i jej dawny ukochany są w stałym, bliskim kontakcie, zwierzają się sobie ze swoich problemów, rozmawiają o Bogu, którego po latach odnaleźli.
- Oboje są samotni i z sentymentem wracają do czasów, gdy byli w sobie zakochani - przekonuje rozmówca "Na Żywo".
Chciała umrzeć z miłości
Miała 13 lat, gdy zobaczyła Krzysztofa na ekranie telewizora. W "Teleranku" śpiewał piosenkę "Przyjaciel wie" i zrobił na niej wielkie wrażenie. Ona także marzyła o byciu wokalistką, ale jeszcze nie odważyła się zawalczyć o swoje marzenia. Gdy w 1988 r. Antkowiak występował w Opolu, wykonując przebój "Zakazany owoc", chciała zdobyć jego autograf.
- Ciekawa świata wdarła się za scenę chyba nielegalnie - wspominał w "Na Żywo" Jacek Cygan, autor wielu hitów Antkowiaka. Piękna fanka urzekła młodziutkiego piosenkarza. - Poznaliśmy się prywatnie, ponieważ bardzo mi się spodobała jako dziewczyna. To była pierwsza szkolna miłość - wspominał ten moment artysta.
W tajemnicy odwiedzał internat Technikum Ogrodniczego w Prószkowie, gdzie mieszkała Edyta. - Myśmy się nie kochali, tylko całowali, ale za to całą noc. Mieliśmy po 16 lat, hormony buzowały - wyjawił.

Górniak, nie mówiąc nic rodzicom, wybrała się kiedyś do ukochanego do Poznania. - Jej mama odchodziła od zmysłów, gdy zadzwoniła do niej matka Krzysztofa, mówiąc, że po kłótni z jej synem Edyta chciała popełnić samobójstwo - wyjawia znajoma rodziny.
Świadkiem młodzieńczego uczucia był Jacek Cygan, który pamięta, że na początku lat 90. Górniak i Antkowiak pojawili się razem na jego urodzinowej imprezie.
- Edyta przyniosła mi torcik. Następnie poprosiła mnie do sieni, gdzie była fantastyczna akustyka i tam zaśpiewała mi "Happy Birthday" - opowiedział tekściarz.
To właśnie on napisał piosenkę "Pada śnieg", którą w 1995 r. wspólnie nagrali zakochani. W tym czasie Edyta była już na fali wznoszącej. Przed maturą rzuciła szkołę i dostała się do obsady musicalu "Metro". W 1994 r. na konkursie Eurowizji zajęła drugie miejsce. Poznała smak sławy i zaszkodziło to jej młodzieńczemu związkowi. Zerwała z Antkowiakiem...
- Zakochałem się, mając siedemnaście lat, tą pierwszą trudną miłością. Skończyła się nagle i tragicznie. To straszne rozstanie, jakie przeżyłem i dramatyczne jego okoliczności, były dla mnie trudniejsze niż wszystko inne. Wtedy zapaliłem pierwszego papierosa i wypiłem pierwszą butelkę wina - zdradził w wywiadzie.
Wyjawił też, że nie udźwignął brzemienia sławy. Uzależnił się od alkoholu i hazardu, sięgał po narkotyki. Tracił fanów i pozycję w show-biznesie, co doprowadziło go do myśli samobójczych. Choć w jego życiu pojawiały się kobiety, żadna nie zdołała rozkochać go w sobie tak, jak kiedyś Edyta...
Czy to uczucie odżyje?
Ona też nie znalazła szczęścia. Wciąż płaci wysoką cenę za małżeństwo z Dariuszem Krupą. Ojciec jej syna Allana (13 l.) za zabicie kobiety na pasach spędził w areszcie ponad 2,5 roku, a teraz próbuje uniknąć powrotu za kratki. Ostatnio oskarżył Edytę o podrobienie jego podpisu na dokumentach wizowych dla syna. Gwiazda powiedziała: dość!
Zamierza pozbawić go praw rodzicielskich, tak więc przed nią batalia sądowa. W tych problemach jest zupełnie sama. Jej ostatni związek z aktorem Williamem rozpadł się. Zawiodła się też na producencie muzycznym Davidzie Fosterze, który nie pomógł jej w karierze. Rozczarowana i zmęczona zarzuciła ostatnio fanom, że krzywdzą ją, ponaglając do wydania płyty. O tym wszystkim wie Krzysztof, który próbuje ją wesprzeć.
Mówi się, że pierwsza miłość jest najważniejsza, może jej siła na nowo połączy artystów? Z tej relacji mógłby się zrodzić wspólny utwór, którym wróciliby na szczyt?
- To byłoby wydarzenie, gdyby pojawili się razem na scenie. Mam w głowie pomysł na przebój, który mogliby razem zaśpiewać - mówił rok temu Jacek Cygan. W rozmowie z "Na Żywo" potwierdził, że wierzy, iż dojdzie do muzycznego spotkania dwójki jego przyjaciół.
Zobacz również:










