Emilia Krakowska zapisała się w historii Polskiego kina
Emilia Krakowska była swego czasu jedną z najsłynniejszych gwiazd swojego pokolenia.
Aktorka dzięki niezwykłym kreacjom w filmach Andrzeja Wajdy na dobre zapisała się w historii polskiej kinematografii.
Miała okazję wystąpić w "Weselu" i "Brzezinie", oprócz tego popularność przyniosła jej rola Jagny w ekranizacji "Chłopów" Władysława Reymonta.
Pomimo upływu lat aktorka nie osiadła na laurach i wciąż można oglądać ją na małym oraz wielkim ekranie.
Emilia Krakowska może pochwalić się nie tylko imponującą karierą, ale także życiem prywatnym.
Gwiazda kina ma za sobą trzy małżeństwa, doczekała się dwóch córek, a dziś jest szczęśliwą babcią.
Emilia Krakowska wspiera Dom Artystów w Skolimowie
Sama doskonale zdaje sobie jednak sprawę z tego, że duża część jej kolegów i koleżanek, spędzająca większość czasu w pracy, nie mogła pozwolić sobie na założenie rodziny.
Dlatego dziś 84-latka stara się pomagać tym, którzy nie mieli tyle szczęścia. Z tego powodu aktorka regularnie odwiedza Dom Artystów w Skolimowie.
"Skolimów jest mi bardzo bliski, ponieważ tu jest zamknięte całe nasze życie. Trzeba wiedzieć, że kiedyś nie było takie zrozumiałe, żeby aktorki, aktorzy mieli rodziny. To jest zawód, tak jak mówi Andrzej Wajda, że jeżeli masz wielkie ambicje i trud zawodu reżysera, malarza, rzeźbiarza, aktora, to druga strona musi się poświęcić dla rodziny" - tłumaczyła w rozmowie z "Super Expressem".
"U nas w tej chwili bardzo często aktorki nie odmawiają sobie tego cudu posiadania dzieci. I tutaj mamy przykład, że biedni aktorzy, którzy nie mieli czasu, wędrowali. Artysta musi wędrować - czy to jest architekt, czy to jest malarz, czy to jest reżyser - musi wędrować po świecie, po Polsce, po innych krajach. I wtedy zapomina, jak również nie ma czasu na rodzinę" - dodała.
Emilia Krakowska nie mogła powstrzymać wzruszenia
W pewnym momencie emocje wzięły górę i Emilia Krakowska nie potrafiła powstrzymać wzruszenia.
"To miejsce jest dlatego taką tęsknotą, że jak już jesteśmy dojrzali, możemy tutaj być. I ja dlatego po prostu ze wzruszeniem tu jestem - rzadko, bo bym się zapłakała, gdybym bywała często - dziękując całemu zespołowi za to, że z taką cierpliwością i zrozumieniem opiekuje się ludźmi, którzy po prostu są w tym momencie nie za bardzo sprawni (...), ale szanujemy ich pracę i życie" - mówiła przejęta.
"I dlatego cieszę się, że ze składek, 100 lat temu, zbudowano ciężkim trudem i pracą ten dom, i możemy być dumni, że on jeszcze trwa. Dziękuję" - podsumowała w tym samym wywiadzie.
Zobacz też:
Emilia Krakowska kochała go platonicznie. Chciał czegoś więcej i dostał kosza
Emilia Krakowska tyle ma do powiedzenia o "gwiazdach". "Nie można do ludzi wyjść w piżamie"
Krakowska zakochana. Jej poprzednie związki kończyły się z jednego powodu








