Edyta Górniak była jedną z gwiazd koncertu poświęconego pamięci Krzysztofa Krawczyka podczas Polsat Hit Festiwalu. Artystka już przed wejściem na scenę wiedziała, że wykonanie utworu związanego z legendarnym wokalistą będzie dla niej ogromnym emocjonalnym wyzwaniem. Nie spodziewała się jednak, że wzruszenie nadejdzie już podczas próby.
Edyta Górniak o kulisach występu dla Krawczyka
W rozmowie z Eską Górniak przyznała wprost, że bała się tego występu i ponownego zmierzenia się z legendą.
"Tak, bałam się, dlatego że wczoraj spodziewałam się, że będą duże emocje, dlatego że ja ostatni raz spotkałam się i rozmawiałam z Krzysztofem Krawczykiem właśnie tu. Więc wiedziałam, że wrócą emocje. Natomiast nie spodziewałam się tak dużych emocji, jak wczorajsza próba to odsłoniła" - wyznała Edyta Górniak.
Artystka zdradziła, że czas antenowy przeznaczony na przygotowanie próby technicznej właściwie "przepadł", bo nie była w stanie śpiewać. Wszystko zmieniło się w momencie, gdy usłyszała otwierające utwór skrzypce.
"Już jak usłyszałam skrzypce solo, które otwierały ten utwór, tak sobie wymyśliłam, żeby dać takie sentymentalne przypomnienie i zabrać ludzi przez ten sentyment w pamięci o Krzysiu i o tym dokonaniu. Jak wspaniała skrzypaczka zaintonowała, to po prostu przeleciało mi całe życie przed oczami. Mój tata, dzieciństwo, Krzysztof" - mówiła poruszona.
Trudna próba Edyty Górniak
Górniak nie ukrywała, że emocje były tak silne, iż głos odmówił jej posłuszeństwa. Po próbie musiała przeprosić realizatora dźwięku.
"Przyszłam potem do wozu, przeprosiłam reżysera dźwięku, przepraszam, bo ja za taką chrypkę po prostu miałam zacięty głos. Więc starałam się już wczoraj wypłakać, żeby dzisiaj mieć takie lżejsze troszeczkę nastawienie" - dodała.
Na scenie Edyta Górniak próbowała zamienić trudne emocje w radość ze wspólnego przeżywania muzyki. Jak przyznała, utwór wciąż wywołuje w niej bardzo głębokie emocje.
"No jakoś poszło. Starałam się cieszyć tym, a nie tylko pozwolić sobie na taki głęboki ból tęsknoty. Bo to czuję głównie przy tym utworze" - podkreśliła.
Edyta Górniak czuła Krawczyka na scenie
Górniak została również zapytana, czy podczas występu czuła obecność Krzysztofa Krawczyka. Jej odpowiedź nie pozostawiła wątpliwości.
"Zdecydowanie tak. Czułam jego dzisiaj na scenie, czułam tatę mojego i czułam w ogóle tą naszą etniczną część Polski. Czułam po prostu, że się tak wszyscy jednoczyli w tej muzyce" - wyznała.
Górniak podkreśliła, że właśnie w takich momentach najbardziej widać siłę muzyki. Według niej potrafi ona łagodzić napięcia i przypominać o tym, co naprawdę łączy ludzi.
"Niezwykłe to jest, że muzyka łagodzi obyczaje i przybliża serca i jakby zaciera te granice uprzedzeń, jakichś trudnych historii świata, gdzie są po prostu różne jakieś stawiane sztucznie granice między ludźmi. Najważniejsze jest serce zawsze na początku i na końcu liczy się serce. I jeżeli coś nas scala, to jest wspaniałe" - powiedziała.
Po wszystkim Edyta Górniak nie kryła wdzięczności wobec publiczności. Jak przyznała, atmosfera koncertu była dla niej czymś absolutnie wyjątkowym.
"A dzisiaj czułam taką wdzięczność publiczności i miłość, i radość jednocześnie, i wzruszenie, to było niesamowite. Nigdy nie zapomnę tego dzisiejszego spotkania" - podsumowała we wspomnianym wywiadzie.
Zobacz też:
Syn Edyty Górniak przerywa milczenie. "Każda życiowa decyzja była wspólna"
Gwiazdy olśniły na Polsat Hit Festiwal. Glam w stylu starego Hollywood
Górniak w Sopocie wzruszyła do łez. Tak uczciła pamięć Krzysztofa Krawczyka








