Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Nadchodzi kolejna edycja "Tańca z gwiazdami"
Nowa edycja "Tańca z gwiazdami" zbliża się wielkimi krokami. Podczas imprezy zorganizowanej z okazji premiery nowej ramówki Telewizji Polsat zostały ujawnione szczegóły dotyczące tego, co czeka nas w 18. odsłonie polskiej wersji "Dancing with Stars".
Wiadomo już, kogo tym razem będzie można zobaczyć na parkiecie. Wśród uczestników jak zwykle nie brakuje najgorętszych nazwisk świata filmu, sztuki, sportu i show-biznesu.
O Kryształową Kulę będą rywalizować: Mateusz Pawłowski, Małgorzata Potocka, Piotr Kędzierski, Magdalena Boczarska, Gamou Fall, Emilia Komarnicka, Paulina Gałązka, Kamil Nożyński, "Jasper" Porębski, Izabella Miko, Natalia "Natsu" Kaczmarczyk i Sebastian Fabijański.
Edward Miszczak odsłania kulisy "Tańca z gwiazdami"
Na temat wiosennej odsłony przebojowej produkcji Polsatu wypowiedział się Dyrektor Programowy stacji - Edward Miszczak.
Przy okazji wyznał, co uważa za największy atut tanecznego show i co sprawiło, że w ostatnich latach "TzG" stał się hitem w całym kraju.
"Trzeba rozumieć telewizję. Trzeba czuć gwiazdy. Trzeba wiedzieć, co zrobić - że trzeba zmienić producenta albo zmienić ludzi, którzy nad tym pracują (...). Nasi widzowie mają kochać nasze gwiazdy" - zdradził Edward Miszczak w rozmowie z Pomponikiem.
Nasz reporter poruszył z Dyrektorem Programowym Polsatu wątek dotyczący stawek poszczególnych celebrytów. W mediach społecznościowych nie brakuje bowiem sensacyjnych i często niesprawdzonych doniesień na temat gaż oraz wynagrodzeń uczestników. Jak reaguje na takie informacje?
"Ja jestem (temu - przyp. red) przeciwny. Ale nie mogę się kopać z życiem. Zbudowano cały świat medialny, który się karmi takimi programami jak "TzG". Jeśli macie widzów i czytelników, to znaczy, że jest to potrzebne" - dodał.
Edward Miszczak mówi wprost o budżecie "Tańca z gwiazdami". "Kosmos"
Edward Miszczak nie chciał ujawnić budżetu nadchodzącej edycji show, jednak nie ukrywał, że realizacja widowiska wiąże się z ogromnymi kosztami.
"'Taniec z gwiazdami" nie jest tanim programem. Te 'widełki' to jest kosmos (...)" - wyznał.
Nasz reporter zapytał, czy to prawda, że "widełki" płacowe wahają się od 10 do 20 tysięcy złotych, jak to często można przeczytać w mediach?
"Telewizja nie takimi cyferkami się rządzi. To są 'widełki' z tabloidu" - podsumował Edward Miszczak w rozmowie z Pomponikiem, potwierdzając, że prawdziwe kwoty pozostają owiane tajemnicą.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Zobacz też:
Sekretne spotkanie uczestników 18. sezonu "TzG". Wiemy, kto już się integruje po zmroku
"TzG" jeszcze się nie zaczął, a między Żudziewicz i jej partnerem już iskrzy. Nie mogła tego słuchać
Miesiąc do startu, a tu takie wieści o "TzG". Zamieszczono ważną informację. Nawet Bagi zareagował
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








