Dzisiejszy "Fakt" pisze, że Ania, której właśnie mija termin porodu, wciąż chodzi sama na zakupy i prowadzi zajęcia dla dzieci w szkole tańca. Czyżby Piotr za mało zarabiał?
Wszystko wskazuje na to, że Ania rzeczywiście nie ma wsparcia w znanym aktorze. Według "Faktu", nie próbował on nawet na dziewięć miesięcy ciąży partnerki zmienić swojego stylu życia - wyjeżdżał w dalekie podróże i zostawiał ją samą w domu.
W ubiegły piątek Ania pojawiła się nawet w warszawskim teatrze Syrena na premierze spektaklu "Bożyszcze kobiet", w którym Piotr gra główną rolę. Dobrze, że nie zaczęła rodzić na widowni.









