Agnieszka Dygant jednak jeszcze nie zamieszka w lesie. Ma powody
Agnieszka Dygant przez długie miesiące relacjonowała budowę swojego domu pod Warszawą. Co ciekawe, aktorka jednak nie ma zamiaru przenosić się tam na stałe. Przynajmniej jeszcze nie. Obecnie żyje w dwóch nieruchomościach, co umożliwia jej kontynowanie kariery bez rezygnacji z relaksu.
"Wspaniale się tam żyje. Ja trochę żyję tu, trochę tam. Super jest to, że na wsi, że tak powiem, nie ma miasta i nie ma tylu bodźców. Jeżeli te bodźce są, to one są naprawdę rzadkie. Czyli właściwie tam jest taki constans, widzisz krajobraz i on jest taką stałą, więc możesz naprawdę zresetować głowę. Towarzystwo przyrody, zwierząt - nie przeszkadza (śmiech)" - mówiła na łamach "SuperExpressu".
Agnieszka Dygant ma problem. Nie wie, jak to połączyć
Agnieszka musi pamiętać o zawodowych obowiązkach. Na ten moment nie wie, jak spełnić swój sen o życiu w lesie, w połączeniu z pracą w show-biznesie.
"Ale jednak są też praca i obowiązki. Tutaj, w mieście, jest takie nasze centrum świata. A tam jest nagroda. Nie myślę jeszcze o przeprowadzce na stałe, choć czasami dużo tam siedzimy... bo jest właśnie tak, że można tam sobie siedzieć, ale też trzeba być tutaj i po prostu pracować" - dodała.
Agnieszka Dygant o swoim nowym domu. Tak się tam czuje
Na łamach Plejady Agnieszka zdradziła, że pokochała nową okolicę. Leśne otoczenie jest jej zdaniem porównywalne do relaksu w SPA. Pozwala zresetować głowę.
"To nie jest tak, że stąd zupełnie uciekłam, bo jednak tutaj funkcjonuję, szczególnie jak jest praca, to my tutaj siedzimy. Natomiast rzeczywiście to jest taki dom blisko lasu - może nie w samym lesie, bo las jest dla mnie troszeczkę taki mroczny. Nie czuję się dobrze w lesie, ale lubię, jak jest bardzo blisko. Tam jest rzeka, las. Bardzo fajne miejsce" - wyjaśnia gwiazda.
"To jest taki reset. Nazywamy to prywatnym spa, czyli sobie jedziemy, wypoczywamy, wracamy. Miejsce bardzo intymne, do którego są zapraszani, oczywiście, goście, ale głównie lubimy tam też sobie posiedzieć sami i zresetować się. Zero bodźców, tylko lisy, czasem łosie, czasem jakaś sarna, zające - takich mamy gości" - podsumowała Dygant.
Czytaj też:
Agnieszka Dygant wprost o celebrytach w "Tańcu z gwiazdami". Wymownie skwitowała swój udział
Pazura już się z tym nie kryje. Ujawnił wszystko wprost ze sceny








