Koziejowska i Orłoś są razem od kilku lat. W zeszłym roku wzięli ślub
Niebawem miną cztery lata od chwili, gdy Paulina Koziejowska i Maciej Orłoś ujawnili swój związek, dając się przyłapać fotoreporterom na spacerze po stolicy. Wtedy już od kilku miesięcy mieszkali razem.
Po tym, jak kobieta przyznała, że ukochany oświadczył się jej w sylwestra 2024 roku, plotki na temat ich rychłego ślubu nie ustawały. Na ich potwierdzenie nie trzeba było długo czekać.
Pod koniec sierpnia ubiegłego roku para pochwaliła się zdjęciami z wakacji na Mauritiusie, na których wyraźnie było widać obrączki na ich dłoniach. Chwilę później w wywiadzie z Pudelkiem świeżo upieczona panna młoda ogłosiła: "Powiedzieliśmy sobie 'tak'".
A teraz ich relacja wkracza na kolejny etap.
Duże zmiany w życiu Pauliny i Macieja Orłosiów. To próba dla ich małżeństwa
Zakochani przygotowują się właśnie do przeprowadzki. Stworzenie nowego wspólnego gniazdka to niezwykle ekscytująca, ale i zarazem stresująca wizja.
W takiej sytuacji para musi przecież podjąć sporo istotnych decyzji w krótkim czasie, co może prowadzić do spięć. Prezenterka pogody w "Pytaniu na śniadanie" świetnie zdaje sobie z tego sprawę.
"To będzie weryfikacja i wielka próba dla naszej relacji. W procesie przeprowadzki trzeba się wykazać, przede wszystkim nie lada cierpliwością" - powiedziała w rozmowie z Blask Online.
Gwiazdy telewizji mają swoje preferencje, jeśli chodzi o wystrój.
"Urządzanie mieszkania to nie jest łatwa sprawa. Mamy na to dużo pomysłów. Ja gustuję we wnętrzach minimalistycznych, w stylu skandynawskim" - powiedziała Paulina.
Orłosiowie stanęli przed poważną próbą. To zweryfikuje ich relację
Ale przecież w wykańczaniu własnych czterech ścian istotne jest co innego.
"W domu najważniejsi są szczęśliwi ludzie. Chcemy utrzymać tę radość, która mieszkała z nami jeszcze w wynajmowanym mieszkaniu. Oczywiście fajnie, jeśli jest to również przestrzeń, w której można się wyciszyć i odpocząć" - dodała pani Orłoś.
Nowe lokum małżeństwa bez wątpienia ma szansę stać się taką bezpieczną przystanią. Wszystko przecież zależy od jego domowników, a ich relacja jest bardzo ciepła i bliska.
"Spontaniczność, otwartość, szczerość, uczciwość. To, że nie mamy przed sobą tajemnic. Że nikogo przed sobą nie udajemy. Wystarczy, że Maciek na mnie spojrzy i wie, w jakiej formie jestem. Czasem potrzebuje rozmowy, czasem przytulenia" - wyjawiła żona dziennikarza.
Zobacz też:
Orłosiowie wspominają początek miłości. Chwila nieuwagi i nie byliby razem
Wielka radość w domu Orłosia. Są potwierdzone nowiny ws. córki
Żona Orłosia tego się nie spodziewała. A jednak ma dość








