Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

"Dramat" Majdana

Piłkarz nie może doprosić się honorarium za swoją autobiografię, o której marzył od dawna...

Kiedy "Pierwsza połowa" znalazła się w księgarniach, pękał z dumy i w myślach liczył zyski - pozycja od razu trafiła na listę bestsellerów!

Reklama

Niestety, wydawnictwo unika z nim kontaktu w sprawie promocji książki i wypłacenia honorarium!

"Musiałem poprosić o pomoc prawników. W księgarniach pytają mnie, dlaczego nie ma 'Pierwszej połowy' w hurtowniach. Codziennie odbieram telefony w sprawie spotkań autorskich i odmawiam, bo nie mam z kim ustalić dostawy książek na miejsce" - tłumaczy piłkarz na łamach "Na Żywo".

Źródła kłopotów Radek upatruje w zmianie kierownictwa. "Mam nadzieję, że wkrótce spotkamy się na moim wieczorze autorskim, a za honorarium będę mógł zabrać mamę na wakacje" - śmieje się.

Co ciekawe, przedstawicielka wydawnictwa tłumaczy zaistniałą sytuację zamieszaniem wywołanym procesem spadkowym po śmierci właściciela, który zginął tragicznie, gdy "Pierwsza połowa" debiutowała w księgarniach.

Dodaje, że honoraria wypłacane są trzy miesiące po pojawieniu się książki, gdy policzone zostaną sprzedane egzemplarze, a w przypadku Majdana ten okres ledwo co upłynął.

Radkowi pozostaje więc czekać. Na biednego jednak nie trafiło...

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Radek Majdan | książka | wydawnictwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama