Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Dorota Chotecka: Wyglądam świetnie!

Dorota Chotecka (51 l.) deklaruje, że fantastycznie czuje się w swoim ciele i nie chciałaby być ani trochę młodsza...

Jest jedną z tych aktorek, które bez skrępowania przyznają, ile mają lat. Dla Doroty Choteckiej (51) niedawne okrągłe urodziny nie były powodem do smutku, tylko początkiem nowych, wspaniałych wyzwań.

Reklama

"Nie chciałabym być ani trochę młodsza. Kiedyś wciąż się szarpałam, czegoś chciałam, ale nie wiedziałam czego. Dzisiaj wiem, co jest ważne, a co bez znaczenia" - deklaruje aktorka.

Dla pani Doroty najważniejsza jest wiara, miłość i zdrowie. Odpuściła pogoń za rolami i pieniędzmi, a nawet dietę, choć zawsze się odchudzała. Okazało się, że pewne rzeczy przychodzą do niej same. 

Gra teraz naprawdę sporo i zarabia całkiem przyzwoicie, a kiedy pokazała się w "Tańcu z gwiazdami", okazało się, że figurę ma idealną. I to bez wyrzeczeń!

"Chyba nigdy tak nie wyglądałam. Mam rozmiar 36, jestem szczupła w biodrach, co zawsze było moim problemem. Ile ja diet stosowałam! Cały czas dążyłam do doskonałości. A teraz, kiedy odpuściłam i przestałam się przejmować, wyglądam świetnie" – mówi skromnie w "Rewii" żona Pazury.

Zawdzięcza to nie tylko sobie…

Są trzy osoby, którym aktorka może dziękować za wygląd. Pierwsza to bez= wątpienia mąż Radosław Pazura (48). Dla niego jest ciągle tą dziewczyną, z którą związał się ponad 30 lat temu, jeszcze na studiach.

"Czuję, że dopiero teraz, kiedy dzięki niemu jestem wewnętrznie spełniona, mam coś do powiedzenia. To piękne uczucie, jednak przychodzi ono dopiero z wiekiem i z pierwszymi zmarszczkami" – wyznała niedawno aktorka.

Drugą osobą jest córka pary Klara, która ma dziś 10 lat. To dla niej mama w wieku 45 lat nauczyła się jeździć na nartach. Razem chodzą też na basen, biegają i jeżdżą na rowerze.

Późne macierzyństwo dało pani Dorocie masę energii. Osobą, która sprawia, że aktorka ma rozmiar 36, jest też jej trener. Pani Dorota przyznaje, że sama nie ma tak silnej woli, by ćwiczyć, a zatem potrzebuje kogoś z przysłowiowym batem.

Aktorka unika niezdrowych potraw, ale na bezę z kremem i owocami nieraz skusiła się w ulubionej restauracji Weranda w Podkowie Leśnej…

Dowiedz się więcej na temat: Dorota Chotecka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje