Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Don Vasyl o alkoholizmie. "Zawierzyłem to Bogu"

Don Vasyl (71 l.) zdecydował się się na intymne wyznanie. Muzyk przed laty nadużywał alkoholu. Uporał się z problemem dzięki wierze.

Don Vasyl jest słynnym romskim piosenkarzem, poetą i animatorem ruchu kulturalnego polskich Cyganów. Jest również organizatorem i pomysłodawcą Międzynarodowego Festiwalu Piosenki i Kultury Romów. Don Vasyl od lat jest na scenie i chętnie udziela wywiadów.

Jednak w ostatniej szczerej rozmowie z naszą redakcją wyjawił, że miewał też trudne momenty w życiu. Jednym z nich było nadużywanie alkoholu.

Don Vasyl o problemie z alkoholem

Don Vasyl zdecydował się w rozmowie z portalem pomponik.pl podzielić swoją historią. Przed laty często pił alkohol, który zazwyczaj towarzyszył mu podczas spotkań z przyjaciółmi. Niestety spożywanie zbyt dużej ilości zazwyczaj kończyło się zatruciem alkoholowym.

Reklama

Artysta świetnie zdawał sobie sprawę, że nie może tak dłużej żyć. Wielokrotnie powtarzał, że wiara w życiu jest dla niego najważniejsza, dlatego zdecydował się problem zawierzyć Bogu. Dziś mija prawie 30 lat od kiedy Don Vasyl nie spożywa alkoholu.

Wyznał jednak, że bycie abstynentem w środowisku artystycznym jest bardzo trudne. W końcu alkohol pojawiał się przy najmniejszej okazji.

Całą rozmowę możecie zobaczyć poniżej:

Zobacz też:

Don Vasyl nigdy nie daje na tace! "Odkupienia się nie kupi"

Don Vasyl o cygańskich porwaniach kobiet: "Rodzice już takiej nie przyjmą"

Radosław Majdan nadal zakochany w Małgosi? Opublikował romantyczne zdjęcie

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Don Vasyl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »