Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Dominika Kluźniak: Uporała się ze swoimi demonami

Dominika Kluźniak (38 l.) przeżyła miłosny zawód. Dziś znowu kocha i jest kochana. O swoich problemach z mężczyznami napisała książkę.

Długo ukrywała swój sekret. Przez ostatnie miesiące w wolnych chwilach siadała przy biurku i pisała. O czym? - O tym, co uzbierało się we mnie, ubranym oczywiście w kostium. Fabuła nie jest zbyt bogata - wyznała Dominika Kluźniak. Bohaterem powieści jest mężczyzna. - Nie ma imienia, w każdym razie nie podaję go, a książka ma tytuł "Miejsce" - zdradziła magazynowi "Teatr".

W powieści rozlicza się z przeszłością. - Chłodnym okiem spojrzy na swe relacje uczuciowe, na mężczyzn. Pisanie było dla niej formą psychoterapii - mówi "Dobremu Tygodniowi" znajoma Dominiki.

Reklama

Kluźniak od ponad pięciu lat jest szczęśliwa u boku aktora Karola Pochecia (37 l.), którego poznała w Teatrze Narodowym. Razem wychowują dwoje dzieci: wspólną córkę i tę z pierwszego związku Dominiki z Bartoszem Głogowskim, również aktorem.

W 2011 roku przeżyła bolesne rozstanie po 12 latach szczęśliwego życia. Bartek związał się z koleżanką z "Plebanii", piosenkarką Natalią Lesz. O ich romansie Dominika dowiedziała się jako ostatnia. To był dla niej cios, po którym długo nie mogła się podnieść.

Czuła się zraniona i zrozpaczona. Wpadła w depresję, spędzała godziny na psychoterapii. Dopiero trzy lata po tamtych zdarzeniach odzyskała spokój.

- Dziś na odejście Bartka patrzę z wdzięcznością. To rozstanie spowodowało, że dojrzałam - wyznaje.

W jej życiu pojawiła się nowa miłość. Szarmancki kolega z teatru adorował ją, czekał po próbach i odprowadzał do domu. Dominice nie było łatwo zaangażować się w kolejny związek.

Za wszelką cenę chciała uniknąć błędów, które zniszczyły jej poprzednią relację. Zwłaszcza że ta z Karolem pod pewnymi względami jest podobna: to ona robi karierę i więcej zarabia.

- Małżeństwa aktorskie są trudne, zwłaszcza gdy jej się udaje, a jemu mniej. A mężczyzna musi odczuwać przewagę, być doceniony, ważny. Nie może tylko robić zakupów i opiekować się dzieckiem. Chce też widzieć twój podziw i zachwyt. W przeciwnym razie będzie ich szukał w oczach innej kobiety - mówi Dominika.

Dziś zdaje sobie sprawę, że zlekceważyła wołanie o miłość byłego ukochanego, praca i kariera przesłoniły jej wszystko. Nie chciała powtórzenia tej sytuacji. Przy Karolu poczuła się szczęśliwa. Mówi o nim, że to stuprocentowy mężczyzna.

- Okazał się facetem umiejącym zachować się odpowiedzialnie, jest godny zaufania. Potrafił zaopiekować się Julką, kiedy jej mama rodziła siostrzyczkę, traktuje dziewczynkę, jakby była jego córką - zdradza "Dobremu Tygodniowi" znajoma Kluźniak.

Czy były i obecny ukochany odnajdą siebie w postaci mężczyzny, którego portretuje Dominika w powieści? Przekonamy się wkrótce, aktorka stara się o druk książki.

***

Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje