Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Doda zaliczyła wpadkę i omal nie stała się pośmiewiskiem! Łańcuchy "zerwały się z tyłka"

Doda pojechała do Monako na Festiwal Filmów Streamingowych, by promować film "Dziewczyny z Dubaju". Nie obyło się bez przygód. Jedna z jej kreacji spłatała jej niezłego figla...

W miniony weekend rozpoczął się Monaco Streming Film Festival i pewnie polskie media niespecjalnie interesowałyby się tym wydarzeniem, gdyby nie obecność Dody na tej gali. 


Rabczewska jest bowiem od pewnego czasu producentką filmową i właśnie na tym festiwalu postanowiła promować swoje "Dziewczyny z Dubaju". 

Oczywiście robi to w swoim stylu. Uwagę gości miała przykuć jej wyzywająca kreacja, ale ta spłatała jej niezłego figla.

Doda miała problem z sukienką

Niewiele brakowało, a celebrytka zaliczyłaby niezłą wpadkę i najadłaby się sporo wstydu...

"Żałujcie, że nie mamy reality show. Bo właśnie wsiadając do taksówki na 5 minut przed galą, pękły mi łańcuchy, zerwały mi się z tyłka i Kasia w ostatniej chwili szyła mi to na kolanie. Ledwo co zdążyłyśmy" - poinformowała Rabczewska na Insagramie.

Reklama

Choć w porę udało się zapobiec wtopie, to czarna kreacja posłużyła Rabczewskiej przez zaledwie kilka godzin. Potem gwiazda przebrała się w zieloną suknię z trenem, która 

Zaledwie kilka godzin później Doda zmieniła kreację na zieloną suknię z trenem. Potrzebowała pomocy przyjaciółki, która podtrzymywała materiał na ruchomych schodach. Nie da się ukryć, że w obu sukienkach gwiazda wyglądała doskonale.


***

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Doda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »