W czerwcu głośno było o Dodzie w kontekście jej rozwodu z Emilem Stępniem. Po trzech latach związku para postanowiła się rozstać, ale to Rabczewska wniosła pozew, o czym poinformowała za pomocą mediów społecznościowych. Zrobiła to, ponieważ nie chciała, aby wiadomość wyszła od kogoś z jej otoczenia.
Zanim uprzedzi mnie „ktoś dyskretny”...Złożyłam pozew o rozwód. Decyzja była długo przepracowana przemyślana i jest ostateczna. Kulisy naszego rozstania pozostawiam dla siebie podobnie jak i cały nasz 5 letni związek. Dziękuje wszystkim za wsparcie. Wierzę,że najlepsze jeszcze przede mną. W kwestii biznesowej: Premiera „dziewczyn z Dubaju”, z angielską wersją „Girls to buy” jesienią tego roku. MOJE PRYWATNE DECYZJE NIE SĄ promocją film. Po raz kolejny jednak podkreślam: w naszej spółce jesteśmy 50/50 , ja zajmuję się produkcją kreatywną i marketingiem, a za Finanse i administracje biurową odpowiada mój mąż Emil Stępień
Natomiast ostatnio pojawiły się informacje o nowym partnerze w jej życiu! Plotki o rzekomym romansie z Maxem rozgrzały internet do czerwoności. Tym bardziej, że mężczyzna przyleciał specjalnie dla naszej polskiej gwiazdy prosto z USA. Jednak szybko spekulacje zostały ucięte. Rabczewska napisała: "Ufamy pozorom i własnym domysłom, wierząc w plotki, często raniąc. Wiem i rozumiem, że niektórzy za wszelką cenę chcieliby bym była od razu w związku...ale tak to nie działa. Jestem teraz szczęśliwa, ciesząc się życiem -po prostu. I jeszcze minie wiele czasu, zanim zechce je z kimś dzielić".
Doda jednak nie zniknęła. Co więcej, mamy wrażenie, że od rozstania z mężem rozkwitła. Dowodem jest chociażby ostatnie zdjęcie, które opublikowała na Instagramie. Przyznacie, że wygląda rewelacyjnie!
***








