Przejdź na stronę główną Interia.pl

Doda pokazała kolejne nagranie ze ślubu! Emil cały we łzach!

Doda (34 l.) w miniony weekend zrobiła niespodziankę swoim fanom, a także mediom i poinformowała, że wyszła za mąż, za swojego przyjaciela Emila Stępnia (40 l.). Sukcesywnie na jej profilu pojawiają się nowe zdjęcia i nagrania z tego wyjątkowego dnia.

Tego chyba nikt się nie spodziewał i kiedy 15 kwietnia 2017 roku, w niedzielę wokalistka poinformowała, że została szczęśliwą żoną Emila, to w mediach rozpętała się prawdziwa burza.

Reklama

Znana ze swoich szalonych pomysłów Dorota postanowiła kolejny raz zaskoczyć fanów i w pięknych okolicznościach przyrody, w Hiszpanii powiedziała sakramentalne "tak".

Co ciekawe, związku z Emilem wypierała się wielokrotnie i zawsze podkreślała, że tylko się przyjaźnią. Prawda jednak okazała się inna i w najnowszym wpisie, gwiazda pokusiła się o wytłumaczenie swojej decyzji:

"Pytacie mnie, czemu ukrywałam swój związek tyle czasu. Bo chciałam dać czas w końcu sobie. Chciałam pierwszy raz odkąd 20 lat temu stałam się osobą publiczną, móc przeżywać rodzące się uczucie nie na oczach wszystkich. Dać mu szansę, żeby rodziło się w spokoju i bez pośpiechu. Żeby przeżyło".

Pojawiło się także nagranie z poprawin, gdzie Doda uwieczniła przemowę swojej świadkowej. Opowiadała ona, jak wyglądały początki znajomości celebrytki i jej świeżo upieczonego męża. Zanim miłość między Emilem a Dodą zrodziła się na dobre, Doda w pewnej rozmowie powiedziała, że oddałaby wszystko co ma, w zamian za prawdziwą miłość. Z kolei Emil już od dawna wiedział, że ją kocha.

"Emil mnie zaprosił na lunch w Chicago, w zeszłym roku. Poszliśmy sami, bo Doda jeszcze potrzebowała swojego ‘snu dla urody’. Emil wtedy powiedział mi coś takiego: ‘Wiesz Kasiu? Ja tą Dodę kocham tak mocno, że ja bym dla niej oddał wszystko co mam’. Ja sobie wtedy pomyślałam, że to są właśnie te puzzle. A żeby było śmieszniej, dwa dni temu, po kolejnej kłótni z Emilem przez telefon, Doda jak skończyła z nim rozmawiać, to mi powiedziała tak: ‘Boże, ten Emil jest aniołem, chyba Jezus mnie kocha, że ja na niego zasłużyłam!’"- powiedziała Katarzyna.

W momencie, kiedy świadkowa Dody wygłaszała swoją mowę, Doda filmowała swojego męża, który miał łzy w oczach słuchając tych słów. Wydaje nam się, że jeszcze niejednokrotnie Emil i Doda zaskoczą swoich fanów. Utrzymanie w tajemnicy nie tylko ślubu, ale także i całego związku, musiało być nie lada wyzwaniem, a jednak się udało! 

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 


Dowiedz się więcej na temat: Doda

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje