Doda i Natalia Kukulska na festiwalu w Opolu
Festiwal w Opolu trwał od 4 do 7 czerwca 2026 roku. Na wydarzeniu nie brakowało zaskakujących wydarzeń i kontrowersji. Ludzie nie mogli zdzierżyć m.in. kreacji Dody, w której wyszła na scenę, by zaśpiewać podczas jubileuszu Bogdana Olewicza. Nie mniejsze zamieszanie gwiazda wywołała w hotelu, w którym spędzała czas po pracy.
Całą prawdę pokazała ludziom Natalia Kukulska.
Kukulska nie mogła spokojnie spać. Wszystko przez Dodę
Natalia Kukulska tuż po próbach postanowiła zregenerować siły. Drzemkę w hotelu zakłócił jej jednak śpiew Dody, dobiegający wprost zza ściany.
Gwiazda postanowiła bowiem przeznaczyć wolne chwile na trenowanie głosu przed występem. Kukulska nie omieszkała pokazać wszystkiego w sieci.
"Gdy próbujesz sobie zrobić drzemkę po próbie, a obok mieszka Doda. Ja to szanuję, rozumiem, pozdrawiam. Każdy musi się rozśpiewać, to nieważne, że inni chcą pospać. Jak skowronek" - relacjonowała Natalia Kukulska na swoim Instagramie.
W opisie nagrania zaznaczyła, że spróbuje odwdzięczyć się hałaśliwej koleżance już następnego dnia.
Doda próbowała pozbyć się Kukulskiej. Ujawniła wszystko w odpowiedzi na jej nagranie
Doda nie ukrywa, że przed koncertem woli się spokojnie wyspać, więc zwraca szczególną uwagę na to, by w pobliżu nie pojawił się żaden hałaśliwy sąsiad.
"Ja jestem delikatnie mówiąc trochę (pedantką - przyp. red.), jeżeli chodzi o ciszę nocną i w ogóle o ciszę, ponieważ muszę spać te 9-10 godzin i jak przyjeżdżam do hotelu, to otaczam się pokojami moich znajomych, tak żebym wiedziała na pewno, że nikt nie będzie mieszkał obok mnie, ściana w ścianę, jakiś wariat, co będzie imprezował, darł mordę itd." - powiedziała Doda na Instagramie.
Doda szybko zorientowała się, że pokój tuż obok jej apartamentu jest zajęty i zrobiła wszystko, by pozbyć się niechcianego sąsiada.
"Przyjechałam do Opola i prawie mi się udało, ale pokój obok już mieszkał ktoś inny. Chciałam go wyeksmitować, ale się nie udało. Pani mówi, że ta osoba już mieszka od paru dni, a ja mówię: no ale kto? - No pani Natalka. - Kukulska? - No tak, pani Kukulska, a ja mówię: nie, no to spoko, ona na pewno nie będzie imprezować" - zdradziła.
Doda narobiła hałasu w hotelu i się tłumaczy. "Na swoje usprawiedliwienie mam to"
Ostatecznie skończyło się na tym, że to właśnie Doda narobiła największego hałasu w całym hotelu, a znana koleżanka z pokoju obok postanowiła uwiecznić jej zachowanie.
Cała sytuacja miała jednak żartobliwy wydźwięk i panie obie ustaliły, że nagranie wykonane przez Kukulską musi trafić do sieci. Jednocześnie szczerze wytłumaczyła się ze swojego zachowania.
"Myślę sobie: będzie spokój, cisza, na bank, prześpię to jakoś, dam radę, po czym (zrobiłam - przyp. red.) jej taką operę stulecia w biały dzień. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że to było po obiedzie i trwało 10 minut. Musiałam się rozśpiewać. Ja sama powiedziałam Natalce: Ty musisz to wrzucić, nikt się nie potrafi tak drzeć, jak stare prześcieradło" - przyznała Doda.
Zobacz także:
Zaskakujące wieści ws. Dody i Woźniak-Starak. Doszło do tego w Opolu
Majewska ostro o tegorocznym repertuarze w Opolu. Nie zostawiła suchej nitki








