Doda o własnej studniówce. Powiedziała wprost
Styczeń to miesiąc, w którym osoby przed maturą żyją studniówkami. Zabawa pozwala na odprężenie przed intensywnymi przygotowaniami do egzaminów. W tym okresie także gwiazdy i artyści chętnie wracają wspomnieniami do swoich imprez. Doda nie ma jednak czego wspominać.
W wywiadzie dla Jastrząb Post Rabczewska przyznała wprost, że na własnej studniówce nie była. Występowała wtedy w teatrze - Studio Buffo Janusza Józefowicza. Śpiewała w musicalach "Metro" i "Przeżyj to sam".
"Nie byłam na studniówce, reżyser spektaklu mnie nie zwolnił, bo grałam spektakl" - przyznała wokalistka, jednak w tej sprawie jest jeden zastanawiający fakt.
Doda ironicznie o studniówkach
Rabczewska w wywiadzie, jakiego udzieliła w 2006 roku w serwisie showbiznes.eu, stwierdziła:
"Trafiła się okazja, by stamtąd odejść, natychmiast z tego skorzystałam. Zrobiłam to z ogromną przyjemnością" - ogłosiła Doda.
Według jej słów, piosenkarka opuściła studio Buffo w 2001 roku, co zgadzałoby się też z większością materiałów na jej temat. Czy już wtedy była w klasie maturalnej? Jaka nie byłaby prawda, jasne jest, że o studniówkach mówi raczej ironicznie.
W Jastrząb Post przyznała, że choć od ośmiu lat jest najczęściej zapraszaną osobą na studniówki, to nie przyjęła jeszcze zaproszenia. Odnosząc się do najpopularniejszego tańca, jaki pojawia się na tych zabawach, stwierdziła: "Nie jestem fanką poloneza. Mój ojciec zanim kupiliśmy Volkswagena jeździł Polonezem".
Zobacz też:
Skolim nie mógł dłużej milczeć w sprawie Dody. Mówi wprost o kompleksie
Doda już nie zaśpiewa w duecie ze Smolastym? Postawiła sprawę jasno
Wreszcie wyszło na jaw ws. Dody. Teraz już nie ma co do niej wątpliwości








