Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Dlaczego Popławska jest sama?

Znana telewidzom z "Przepisu na życie" Magdalena Popławska (32 l.) nie ma czasu dla siebie. Przez chwilę u jej boku widywano Bartłomieja Topę, ale ich romantyczne spacery to już przeszłość. W codziennym pośpiechu aktorka woli wygospodarować czas na angażowanie się w działania charytatywne i pomoc innym.

"Działam na swoją małą skalę, ale wspieram różne fundacje, współpracuję też z Klubem Gaja, na przykład sadząc drzewa" - opowiada. Mimo to - jak sama przyznaje - zawsze była samotniczką. Od towarzystwa ludzi wolała zwierzęta. "W moim domu zawsze były psy. W trudnych momentach zawsze mogłam liczyć na ich bezinteresowną miłość" - uśmiecha się aktorka.

Reklama

"Dlatego dom bez psa jest dla mnie niekompletny. Jak dziecko, spędzając wakacje u babci, wychowałam się też z większymi zwierzętami. Te przyjaźnie kończyły się dość tragicznie. Pewnego lata byłam przy ocielaniu się krowy. Cielak był moim kompanem, dopóki go nie zobaczyłam wiszącego do góry nogami z poderżniętym gardłem. Ciężko było mi to zrozumieć!" - mówi.

Takie przeżycia wpłynęły na to, że aktorka jest wegetarianką już od 12 lat. Przestała jeść mięso, gdy była na drugim roku studiów. "Od dziecka wiedziałam, że chcę iść tą drogą, ale nie miałam wiedzy, nie znałam wegetarian. Kiedy zdecydowałam się na wegetarianizm byłam wówczas w związku z weganinem. To mi pomogło wejść w tę przestrzeń" - tłumaczy.

nr 32/2012

Rewia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »